30.06.2013

Po zakupach

Wróciłam. Cóż to był za dzień! Od bladego świtu na nogach i kilkanaście godzin w Berlinie. 
Chociaż byłam bardzo zmęczona i do dziś jestem nieco obolała. To była wspaniała sobota :-)
Tymczasem idę się zrelaksować. Ciao!

28.06.2013

27.06.2013

Jaglanka? Już ją lubię!

Witajcie :-) Po prawie dwóch dniach ciągłego deszczu znów wyjrzało słońce i robi się cieplej. Serio, we wtorek to był chyba jakiś monsun. Ogromne ściany deszczu i porywisty wiatr. Dobrze, że siedziałam w domu. Za to dziś jest znacznie lepiej i można śmiało wyjść. A w sobotę Berlin! Mamy już ustalone w które miejsca pójdziemy i mam nadzieję, że nigdzie się nie zgubimy, hehe. Nawet pogoda zapowiada się całkiem przyjemnie.
Nareszcie zrobiłam! Moja pierwsza jaglanka na słodko. Już tyle się naczytałam jaka ta kasza jest zdrowa, smaczna i świetnie się sprawdza w słodkiej śniadaniowej wersji. Faktycznie, na prawdę dobra! Szkoda, że tak długo się zastanawiałam ;-) Przygotowałam prostą, niedużą, ale sycącą porcję. Ugotowałam na mleku i trochę posłodziłam. Dodałam maliny, które idealnie smakowały w takim połączeniu. Myślę, że od teraz oprócz owsianki, przynajmniej raz w tygodniu będę serwować sobie taką jaglaną miseczkę :-)

24.06.2013

Letnie ciasto

Tydzień rozpoczęłam tak, jak prawie codziennie, czyli od pobudki przez Biankę. Za oknem jeszcze świeciło słońce. Jeszcze, bo z każdą godziną przybywało chmur i obecnie pada deszcz. Ochłodziło się i równomiernie spadają małe kropelki wody. Jednak to dobrze, taka chwila wytchnienia od upału. Po południu spotkałam się z przyjaciółką i poszłyśmy na małe zakupy. Za niewielkie pieniądze (wielbię przeceny!) obie kupiłyśmy taki sam sweter. Będzie idealny na chłodniejsze dni. Później omawiałyśmy plan naszej wycieczki do Berlina. To już w sobotę! :D Tylko pobudka mnie trochę przeraża... O szóstej mamy pociąg. Ale co tam! Damy radę ;-)
Z okazji wczorajszego Dnia Ojca obdarowałam domowników fantastycznym letnim ciastem. Bohaterowie ostatnich dni: truskawki i rabarbar w jednym, niesamowitym, gęstym ucieranym cieście. Niesamowite! :-)
Letnie ciasto z truskawkami i rabarbarem
inspiracja z moimi drobnymi zmianami

100 g masła
2/3 szklanki drobnego cukru do wypieków
1 duże jajko
pół szklanki kwaśnej śmietany 18%
1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
1 opakowanie budyniu śmietankowego (40 g)
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
pół kg truskawek, odszypułkowanych, większych przepołowionych - dałam pokrojoną łodygę rabarbaru i około 300 g truskawek
cukier perłowy do posypania - u mnie ozdobny cukier błyszczący

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Mąkę pszenną, proszek budyniowy, proszek do pieczenia - przesiać, odłożyć.
Masło z cukrem utrzeć w misie miksera na lekką, puszystą masę. Dodać jajko, dalej ucierając. Dodać ekstrakt z wanilii i zmiksować.
Na przemian do utartej masy dodawać przesiane suche składniki i śmietanę, w trzech turach, miksując tylko do połączenia się składników.
Formę o średnicy 22 cm (u mnie 21 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Do formy wyłożyć dość gęste ciasto. Na górę poukładać truskawki i rabarbar, jedno obok drugiego. Truskawki rozcięciami ku górze.
Piec w temperaturze 180 stopni przez około 45 - 55 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić.
Posypać błyszczącym cukrem.

23.06.2013

Dzień Taty

W takim oto doborowym towarzystwie uczciliśmy Dzień Ojca.
A na szczegóły o letnim cieście zapraszam jutro :-)

21.06.2013

Witam lato i wakacje!

czekoladowa owsianka z truskawkami i serkiem waniliowym, sok pomarańczowy
Dzień dobry! Mamy pierwszy dzień lata i to co widać za oknem jak najbardziej potwierdza :-) Wczoraj był najgorętszy dzień tego roku, przynajmniej na razie. Jeszcze nie wiadomo jak będzie w najbliższym czasie. Jednak dzisiaj zdecydowanie lżej. W nocy była burza, temperatura nieco spadła i od razu lepiej się oddycha. Mimo, że duchota trochę przeszkadzała, to w końcu się wyspałam. Mając teraz sporo wolnego będę mogła zająć się tym, co już od dawna odkładałam na bok. Plany są - pozostaje tylko zacząć je realizować :-)

Jest wspaniale. Rozpoczęłam wakacje, pogoda dopisuje i w przyszły weekend wycieczka do Berlina. Na powitanie lata i wakacji ugotowałam już którąś z kolei pyszną owsiankę. Rany, kiedyś bym nie pomyślała, że będę zjadać tyle owsianek, haha. A wystarczą odpowiednie dodatki i moim zachwytom nie ma końca.
Inspiracją dla dzisiejszej owsianki jest Panna Malwinna :-)
Miłego dnia!

20.06.2013

Tuptusie

Takie oto cuda wpadły wczoraj w moje ręce :-) Tuptusie lodowe pingwiny od Tupperware. 
Pora na domowe lody!

/Dziś definitywnie rozpoczęłam wakacje! I rozpływam się w tym upale...

16.06.2013

Owocowe sny pod pierzynką

Tyle kolorów, tyle owoców, wszystko kwitnie, tętni życiem. Budzę się rankiem i widzę jak ciepłe promienie próbują przebić się przez granatową roletę. Wstaję, odsłaniam, uchylam okno. Świeże powietrze wpada do pokoju, wdycham ten orzeźwiający zapach. Gdzieś wśród szumów ulicy słyszę pięknie śpiewające ptaki. A za drzwiami już czeka zniecierpliwiona kotka. Otwieram i słychać charakterystyczny mruk i ogon jak antenka uniesiony ku górze. Cieszy się, tak samo jak ja. Biorę garść lub dwie truskawek, kroję łodygi rabarbaru, wrzucam do naczynia i przykrywam pierzynką z nutą cynamonu. Zapiekam, jeszcze leniwie spoglądając na zegar. A wśród owocowych snów wpuszczam trochę smaków z dalekiego wschodu.

14.06.2013

Micro Minis

Po wczorajszym bardzo ciepłym dniu, w nocy zerwał się silny wiatr i lunął deszcz (tak mówiła mama. Podobno ścigała wiaderko na balkonie, które z powodu wiatru przewracało się jak chciało. Cóż, ja nic kompletnie nie słyszałam, nie ma to jak mocny sen ;-)). Ale fakt, że padało zauważyłam rankiem wyglądając przez okno. Na szczęście później się uspokoiło, tylko temperatura spadła. Mimo tego jest całkiem przyjemnie. A jaka aura za Waszymi oknami? :-)
W środę wybrałam się z mamą na zakupy do Lidla. Mają tydzień azjatycki i kupiłyśmy kilka produktów
z tej oferty. Dania z makaronem, jakieś chipsy i ciasteczka z wróżbą. Zawsze chciałam otworzyć takie ciasteczko, wyciągnąć karteczkę i przeczytać wróżbę, hehe. Poza tym, samo ciasteczko jest bardzo dobre.
Oprócz azjatyckich smakołyków wypatrzyłam ciekawe kubełki z napisem micro minis. Okazało się, że w ich wnętrzu znajdują się mini sucharki! Wybrałam te z migdałami, ale są jeszcze dwa inne warianty - z sezamem i kakao plus mleko. Postanowiłam dorzucić trochę do owsianki i to był świetny pomysł. Przepyszne, chrupiące i słodkie, a w towarzystwie truskawek i masła orzechowego... Cudo! Będę musiała wybrać się po kolejne smaki mini sucharków, bo jestem zachwycona :-) Znacie, próbowaliście te mini pyszności?
I jeszcze Liebster Blog. Za nominację dziękuję Sandrze :-)

1. Ulubiony serial?
Obecnie nie mam. W ogóle ostatnio bardzo mało oglądam seriali.
2. Najszybszy pomysł na poprawę humoru to...
Zabawa z moją kotką Bianką ;-)
3. Najbardziej wkurza mnie...
Kiedy opowiem coś, a okazuje się, że osoba do której mówiłam mnie nie słuchała...
4. Najbardziej niewygodne pytanie dla mnie to...
Co będę robić po moim kierunku studiów. Czy ja już muszę to wiedzieć? Heh...
5. Największy komplement jaki usłyszałam...
Trudno mi sobie przypomnieć...
6. Mój smak dzieciństwa to...
Kaszka manna, karpatka i jabłecznik mamy oraz babcine ziemniaki ze śmietaną (tak razem zgniecione, haha). Ach! te babcine obiadki i poranne spacery na pobliski rynek po świeżutki bochenek chleba z makiem.
7. Czy masz osobę, którą możesz nazwać bratnią duszą?
Myślę, że tak.
8. W weekend zawsze robię...
Porządki w pokoju. No dobra, może nie w każdy weekend, haha. Ale zawsze jem wspólne śniadanie z rodzicami.
9. Śniadanie na słodko czy wytrwanie?
Na słodko!
10. Latem zawsze czekam na...
Długie, ciepłe dni pełne słońca i świeże sezonowe owoce.
11. Uspokaja mnie...
Delikatne, klasyczne melodie.

Udanego weekendu!

12.06.2013

Kompot. Mój pierwszy

Jest cudownie ciepło, mamy sezon truskawkowy, więc... dla ochłody i osłody, na ciepło i na zimno napijmy się kompotu truskawkowego! Mój pierwszy, bardzo prosty i niezwykle pyszny kompot z dodatkiem wanilii. 
Przepis z niezawodnych Moich Wypieków :-)
Kompot truskawkowy z wanilią

500 g truskawek, świeżych lub mrożonych
1 litr wody
1/3 szklanki cukru (lub więcej, wedle smaku)
1 łyżeczka pasty z wanilii lub ziarenka z 1 laski wanilii (u mnie ziarenka)

Truskawki, cukier, wanilię umieścić w garnuszku. Zalać wrzątkiem, wymieszać, doprowadzić do wrzenia.
Natychmiast zdjąć z palnika, odstawić do przestudzenia.
Smacznego!

11.06.2013

Wygrzewamy się

Hej, hej :-) Z dnia na dzień robi się cieplej i słońce świeci od rana po późny wieczór. A jak słonko, to wygrzewanie. Tak jak wczoraj wspominałam, Bianka z rana łapie promienie w moim pokoju, a po południu przenosi się do drugiego pomieszczenia i wyleguje przy balkonie.
Dzisiejsze śniadanie to placki jogurtowe, tylko bez truskawek. Zostało mi trochę ciasta z wczoraj, więc akurat starczyło na pyszny, poranny posiłek :-)
placki jogurtowe z masłem orzechowym i nektarynką
Miłego popołudnia!

10.06.2013

Witam nowy tydzień

Hej! Co za wspaniała pogoda! Ciepło, słońce od rana i na śniadanie truskawki. Czuję się prawie na wakacjach. Prawie, bo faktyczny odpoczynek rozpocznę w przyszły weekend. Jednak fakt, że nie mam już zajęć i mogę wstawać bez pośpiechu bardzo cieszy :-)
Od piątku zachwycam się truskawkami. Jem, jem, piję kompot i jem. I tak jadłam do dzisiaj. Kilka ostatnich sztuk użyłam do chyba popularnych ostatnio placków jogurtowych z Kwestii Smaku. Nie dziwię się ich popularności - szybko i bardzo smacznie.
A Bianka wygrzewała się w moim pokoju na parapecie. Jako, że mam pokój od wschodu, to ciepłolubna kicia prawie codziennie mnie z rana odwiedza ;-)
Placki jogurtowe z truskawkami
|około 16 placków|

250 g jogurtu greckiego lub naturalnego
2 duże jajka
2 łyżki oleju roślinnego lub roztopionego masła
2 - 3 łyżki cukru
1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
mała szczypta soli
kilka truskawek

Dodatki: np. cukier puder, bita śmietana, syrop klonowy, posłodzona gęsta śmietana 12%

W misce wymieszać lub zmiksować jogurt z jajkami i 2 łyżkami oleju, dodać cukier, mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i solą. Wymieszać lub zmiksować do połączenia się składników w gładką i jednolitą masę. 
Rozgrzać patelnię (np. naleśnikową lub inną z nieprzywierającą powłoką) i nakładać po 1 pełnej łyżce ciasta na jednego placka zachowując odstępy (placki urosną podczas smażenia, więc jednorazowo można smażyć ich 4 sztuki). Placki smażyć na niezbyt dużym ogniu, do czasu aż urosną i będą ładnie zrumienione (około 2,5 minuty). 
Gdy placki podrosną (mniej więcej w drugiej połowie smażenia) włożyć w każdego placka po 2 grubsze plasterki truskawki.
Przewrócić placki na drugą stronę i smażyć do zrumienienia, przez około 2,5 minuty lub trochę krócej. Przed smażeniem następnej partii placków patelnię dobrze jest wyczyścić ręcznikiem papierowym lub gąbką.
Posypać cukrem pudrem. Smacznego!

08.06.2013

Powracam truskawkowo!

Dzień dobry! Wracam i to z jakim smakiem :D W końcu są, nasze pierwsze, polskie, ekologiczne truskawki! Już dawno nie jadłam tak pysznych, słodkich i dużych truskawek. Wczoraj mama zrobiła miłą niespodziankę i przyniosła aż trzy kubełki. Trochę zjedzonych od razu, trochę do dzisiejszego śniadania i reszta powędruje do jakiegoś słodkiego wypieku bądź kompotu.
Miałam ochotę właśnie na takie śniadanie. Gęsta owsianka na mleku ze świeżymi owocami i kubek ulubionej karmelowej cappuccino :-) Idealny początek pierwszego wolnego dnia. Wczoraj był oficjalnie ostatni dzień zajęć i teoretycznie od poniedziałku sesja. Jednak praktycznie, dla mnie oznacza już wolne, bo nie mam żadnego egzaminu. Tylko za niecałe dwa tygodnie muszę wybrać się po zaległy wpis zaliczeniowy i w międzyczasie odbyć krótką praktykę. To wszystko zwiastuje, że nareszcie mogę poświęcić więcej czasu sobie i przyjemnościom. Mam zamiar również więcej czasu spędzać w kuchni i pokazywać Wam co nowego wyczarowałam ;-)
Moje plany wakacyjne nie są tak barwne jak zeszłoroczne, ale kto wie, może coś jeszcze się zmieni. Póki co wiem, że za dwa lub trzy tygodnie jadę z przyjaciółką na zakupy do Berlina. Taka jednodniowa wycieczka :-)
Bianka w bratkach :D Jak cudownie ciepło! Piękne czerwcowe dni... W taką pogodę Bianeczka uwielbia przesiadywać na balkonie.
Słonecznego weekendu!

03.06.2013

Ostatni tydzień

Hej! Wiem, że ostatnio rzadziej tutaj bywam i nie odwiedzam tak często Waszych blogów. Niestety, to jest związane z obecnie kończącym się semestrem i moim drugim rokiem studiów. Ale jestem już blisko pomyślnego zakończenia, a najbliższy piątek jest ostatnim dniem zajęć. Po tym pozostaje mi czekać do 20 czerwca na ostatni wpis i będzie po wszystkim. Dlatego proszę o jeszcze trochę cierpliwości i powrócę z większą dawką wolnego czasu i pomysłów.
Pomyślnego tygodnia :-) Ciao!

01.06.2013

Beztroski początek czerwca

Dzień dobry! Słońce gdzieś się ukryło za gęstymi chmurami, temperatura poniżej dwudziestu stopni... Nie jest to najcieplejszy Dzień Dziecka. Ale jest smaczny ;-) Do śniadania limonkowe muffinki z makiem (zrobione wg tego przepisu, tylko cytrynę zastąpiłam limonką), a na obiad szykuje się pizza.
Mój ulubiony miesiąc. Ledwo się zaczął i już otrzymałam dobrą wiadomość. Zapowiada się wspaniale :-)
Pięknego, beztroskiego weekendu! Bo dziecko jest w każdym z nas.