25.04.2013

Pierwsze spotkanie z granatem

omlet na szybko z granatem i cukrem pudrem
Hej :-) Jakiś czas temu wróciłam z kina. Z bratem oglądnęłam "Intruza", film na podstawie książki Stephenie Meyer. Chciałam oglądnąć tą ekranizację, bo kilka lat temu przeczytałam książkę i pamiętam, że mnie zaciekawiła. Film, jak to film, nigdy nie da się wszystkiego przedstawić tak dokładnie jak to jest opisane, ale podobało mi się. Oglądając poszczególne sceny przypominałam sobie jak o tym czytałam. Jednak zważając na to, że dość dawno temu miałam tą książkę w ręku, pokuszę się o ponowne przeczytanie ;-) Wtedy na świeżo porównam sobie z filmem.
Na śniadanie po raz pierwszy spotkałam się z granatem i to spotkanie zaliczam do udanych. Już od kilku miesięcy czaiłam się w sklepach na ten egzotyczny owoc. W końcu był i mimo nieciekawej ceny wzięłam jedną sztukę. Zastanawiałam się z czym zjeść i najpierw pomyślałam o owsiance, ale ostatecznie zdecydowałam się na szybki omlet. To, że jest w kawałkach to efekt mojej niezdarności przy przewracaniu. Mimo tego wyszły fajne "poduszeczki" ;D
Wracając do owocu granatu. Bardzo podoba mi się wnętrze, takie mozaikowe. Pestki w galaretkowej otoczce mają fajny kwaskowy smak. Do tego sporo soku, który jest małym minusem przy wyjmowaniu pestek i pryska na wszystkie strony. A najważniejsze, że owoc jest bogaty w witaminy i niezwykłe właściwości. Całość mnie zachwyciła i na pewno jeszcze nie raz kupię, bo mam ochotę na jakiś deser z granatem :-)

6 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie się komponuje z tymi "poduszeczkami" jak to ładnie określiłaś :)
    Chętnie bym spróbowała, bo jeszcze nie miałam okazji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Omlet z granatem - ekstra. Ja bardzo lubię granaty, ale nie znoszę ich obierać. Zawsze jestem cała czerwona i wszystko w koło mnie też :)
    Pozdrawiam
    http://myszkagotuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. granat rewelacyjnie komponuje się z sałatami i np. wątróbką:) powodzenia z tym "niebezpiecznym owocem":)))

    OdpowiedzUsuń
  4. przepadam za granatem!!! Ale zdecydowanie za żadko go jem :(

    OdpowiedzUsuń