Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gotowanie. Pokaż wszystkie posty

24.07.2017

Fairy Toast. Lato pachnące cynamonem

Cynamon kojarzy mi się przede wszystkim z jesienią, czasem wypiekania szarlotek, bułeczek i ciastek otulonych tym cudownym aromatem. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby również lato ze swym bogactwem owoców połączyło się z tą nutką jesieni.
Pomysł na wróżkowe tosty pojawił się po zobaczeniu bajki o Dzwoneczku. Tak, wiem, dzieckiem już dawno nie jestem, ale wciąż lubię od czasu do czasu oglądnąć bajkowe światy, pełne magii, przyjaźni i dobra. Szczególnie starsze produkcje Disneya należą do moich ulubionych.

Zainspirowałam się prostym przepisem znalezionym w sieci, który może być słodkim podwieczorkiem lub równie słodkim śniadaniem. Z pewnością tak podane tosty spodobają się dzieciom, ale i ci, co mają nieco więcej wiosen z radością i smakiem przyjmą taki talerz ze szczyptą magii ;-). Wiecie, że wróżki pachną cynamonem?
Fairy Toast - Wróżkowe tosty
|na jedną porcję|

2 kromki chleba tostowego
1 jajko
1 łyżka mleka
masło do smażenia
około 4 łyżki drobnego cukru białego i brązowego
cynamon, około 1 łyżeczka
owoce - truskawki, borówki lub inne sezonowe, takie jak lubicie

Kromki chleba tostowego przekroić na dwie części, po przekątnej, tak aby powstały cztery trójkąty. Na talerzu wymieszać cukry z cynamonem.
Na patelni rozpuścić masło. W talerzu roztrzepać jajko z mlekiem i w gotowej mieszance maczać chleb. Następnie kłaść na rozgrzaną patelnię i smażyć z obu stron, aż tosty się zarumienią i nabiorą złotego koloru. Jeszcze ciepłe obtoczyć z każdej strony w cukrowo-cynamonowej mieszance i układać na talerzu na kształt motyla. Udekorować owocami.

1.02.2017

Zimowa owsianka na powitanie lutego

Witajcie w lutym :-). Przyznam się, że trochę odzwyczaiłam się od pisania, ale jednocześnie cieszę się, że mogę znów tutaj być i dzielić się moją codziennością. Tak jak tym dzisiejszym śniadaniem. Przy okazji dziękuję Wam za miłe komentarze pod poprzednim urodzinowym wpisem. Bardzo mnie cieszy, że nadal ze mną jesteście :-).
Owsianki jadam od pewnego czasu rzadko, a wszystko przez kilka niemiłych doświadczeń. Zdaje się jednak, że uraz już mi minął i to pyszne sycące danie zagości z powrotem w moim menu ;-). Na pierwszolutowe śniadanie wybrałam wersję "wyjadania resztek masła orzechowego". Owsianka była kremowa dzięki dodatkowi śmietany kremówki, a całość zwieńczona porcją (z nowego już słoiczka :-)) masła orzechowego i kawałkami czekolady. Rozpływała się w słoiku, w którym zostało nieco masełka. Ilość nadawała się do zjedzenia łyżeczką, ale tym razem miałam fajniejszy pomysł. Przy okazji zaoszczędziłam na myciu miski ;-).
Luty choć krótki, to jest w nim kilka okazji do słodkiego świętowania. Ja chyba najbardziej czekam na Tłusty Czwartek, a Wy? Poza tym, te jedyne 28 dni przybliża nas do wiosny, której szczerze już wyczekuję. Póki co za moim oknem jeszcze trochę śniegu leży na ulicach, więc nie pozostaje nic innego jak uzbroić się w cierpliwość i rozgrzewać ciepłymi porcjami owsianki o poranku.

9.04.2016

Wiosenne śniadanie

W ostatnich dniach takie śniadania goszczą na moim talerzu. Wiosennie, lekko i chrupiąco. Kremowy serek, świeża rzodkiewka, kiełki słonecznika, a to wszystko na chrupkim pieczywie wieloziarnistym na zakwasie. Prawdę mówiąc bardzo rzadko kupuję tego typu pieczywo, ale czasami mam ochotę na coś innego ;-). Do tego jajko i pyszna kawa zbożowa na mleku. I jak za oknem jeszcze świeci słońce, to dzień tak rozpoczęty z pewnością będzie udany :-).
Przy okazji zaprezentuję moją nową miau filiżankę :-). Kupiłam ją jeszcze zimą w Home&You, ale poza instagramem nie pokazywałam jej tutaj. Do filiżanki jest także podstawek ozdobiony małymi śladami kocich łapek. To chyba najbardziej uroczy z moich kocich gadżetów.
Skoro wspomniałam o instagramie, to nadal zapraszam na mój profil barbianka ;-).
Dobrego weekendu!

1.02.2016

Luty. Tosty prawie jak pączki

Nowy miesiąc, już drugi. Styczniowe dni minęły szybciej niż się spodziewałam i choć ostatnie tygodnie były dla mnie trudne, to już nie myślę o tym, co przykre. Luty rozpoczęłam z nową energią i optymizmem, bo w końcu nikt za mnie nie będzie szczęśliwy :-).
Skoro luty, to za kilka dni Tłusty Czwartek! Stwierdziłam, że ten tydzień i zarazem początek miesiąca dobrze będzie rozpocząć od słodkiego, konkretnego śniadania. Tosty francuskie uwielbiam od dawna i kiedy tylko w domu pojawi się chałka, zawsze odkładam sobie chociaż kawałek. To bardzo prosty, szybki i co najważniejsze smaczny pomysł na poranny posiłek. Tym razem postanowiłam nadziać moje tosty dżemem i po usmażeniu obtoczyć w drobnym cukrze. Przypominały pączki :-). Inspirację do śniadania znalazłam tutaj. Ach, i luty to także miesiąc naszych cudownych kocich przyjaciół, więc wybór talerza nie był przypadkowy ;-).
Słodkiego, mrucznego lutego!

9.01.2016

Na pokrzepienie. Zima

Kolorowo, wiosennie na moim talerzu, ale tego właśnie potrzebowałam. Początek roku nie jest dla mnie zbyt szczęśliwy, ale od teraz może być tylko lepiej. Przydarzył mi się mały wypadek i nie, zima, która do nas nareszcie zawitała nie jest temu winna. Można tysiąc razy iść tą samą drogą i za tysiąc pierwszym przewrócić się. A upadek ze schodów boli jeszcze bardziej. Dawno tak się nie potłukłam, ale jak to się mówi - do wesela się zagoi ;-).
Żywe kolory na śniadanie, a za oknem śnieg. No, był jeszcze wczoraj, bo obecnie wszystko się topi. Tylko trzy dni z białym puchem to zdecydowanie za mało i liczę, że to był dopiero początek prawdziwej zimy. Było już bardzo mroźno, później biało, więc niech teraz połączenie obu zostanie z nami na nieco dłużej. Może i nie przepadam za zimnem, ale widok gęsto sypiących płatków, które w mgnieniu oka otulają całe miasto ma w sobie magię. Dla takich chwil zniosę nawet mróz ;-).

Z Bianką podziwiałyśmy najzimniejszą porę roku. I sprawdziłyśmy też jak zimny jest śnieg :-).

9.09.2015

Śniadaniowy tydzień: środa z płatkami

płatki Cheerios Oats z cynamonem i mlekiem

Dzisiaj bardzo prosto, ale moje grzebulstwo plus praca stawiają mnie w trudnej śniadaniowej sytuacji ;-). Mam obecnie dobrą okazję, aby nauczyć się lepszej organizacji czasu z samego rana i tak myślę, że z dnia na dzień idzie mi ciut lepiej. Przede wszystkim najgorzej jest się zwlec z łóżka skoro świt, ale to pewnie znany problem prawie każdemu. A jak już się ruszę, to mimo zaspania ogarniam co trzeba i odrobinę spóźniona pędzę na autobus. Właśnie, jedną ze zmian i dobrych wieści jest praca, którą udało mi się dostać, a dokładniej staż :-). Jest dobrze i oby tak dalej!
Smakuję nowe płatki i od pierwszej łyżki jestem zachwycona! Lubię zwykłe kółeczka Cheerios, a ta mieszanka jeszcze bardziej mi się podoba. No i cynamon... Uwielbiam ♥

8.09.2015

Śniadaniowy tydzień: wtorek z miseczką pełną smakowitości

jogurt śmietankowy malina - panna cotta z "wafelkowymi" płatkami, borówkami i jeżynami

Jest dopiero wtorek, a ja już niecierpliwie czekam na weekend. W końcu urodziny to radosny dzień i w moim przypadku nawet podwójnie ważne. Plany już są, ja szykuję się do pieczenia tortu, oby wszystko się udało :-).

Poranny posiłek prosty, bo to niby tylko wszystko wrzucone do miseczki, ale ma w sobie urok ;-). A jak smakuje! Od niedawna nie mam zbyt wiele czasu na celebrowanie śniadań i jem niestety w pośpiechu, jednak mimo wszystko chcę, aby zawsze było to coś smacznego. Kombinacje z owocami nigdy nie zawodzą, mniam!

7.09.2015

Śniadaniowy tydzień: poniedziałek z koktajlem

koktajl malina-jeżyna

Nadszedł czas na czwartą edycję śniadaniowego urodzinowego tygodnia! Tak jak w poprzednich latach każdego poranka inne śniadanie. Może się czymś zainspirujecie ;-).
Poniedziałek pysznie owocowy smakujący malinami i jeżynami. Niedawno stwierdziłam, że zajadając się letnimi owocami, z niewiadomych mi przyczyn pomijam jeżyny. Nie mam pojęcia dlaczego tak się działo, ale tego lata postanowiłam to zmienić. Kubełek jeżyn trafił w moje ręce, a następnie do koktajlu. Idealnie smakowało połączenie z malinami, których właściwie było więcej, ale czarne kuleczki zdecydowanie zdominowały. Jednak w smaku maliny także dały o sobie znać i były przyjemnie orzeźwiające.

Choć w kalendarzu jeszcze lato, to za oknem bardziej jesień. Szczególnie wczorajszy dzień był wprost okropny. Gdybym nie musiała to nigdzie bym się nie wybierała. Niestety miałam pilną sprawę i skończyłam w połowie przemoknięta mimo parasolki. Jak było upalnie i narzekano na brak deszczu (chociaż mnie akurat upały nie przeszkadzały), to wczoraj wyglądało tak, jakby ktoś wylewał wiadra wody z chmur. Ech... takie skrajności nie są dobre.

A tak poza tym u mnie nareszcie dzieje się więcej i niedługo podzielę się dobrymi wieściami :-).
Pięknego tygodnia!

29.08.2015

Wypełnia się radością

Powoli zaczyna się układać. Dobre wiadomości, jak to mają w zwyczaju, przychodzą niespodziewanie. Zobaczymy co będzie dalej, ale myślę pozytywnie :-). Życie napełnia się radością, tak jak wypełniła się moja miseczka w pewien słoneczny poranek.
Garście malin i borówek skrywają gęstą owsiankę z rozpływającym się masłem orzechowym, a chrupkości dodają wafelkowe płatki śniadaniowe.
Chrupiące "wafelki" to jeden z moich zakupów podczas niedawnej wizyty we Frankfurcie. A w lodówce jeszcze czeka mała butelka Müllermilch Select, czyli pralina do picia. Do tego dzisiaj upolowałam w naszym sklepie nowy smak biała czekolada-pistacja. Będzie co pić ;-).

8.08.2015

Mruczne śniadanie - flaugnarde z borówkami

Od wielu dni upał nie odpuszcza i wszyscy się roztapiamy. Nieszczególnie chce się jeść, ale coś do brzuszka trzeba wrzucić. Na przykład poranek można rozpocząć wypiekiem przypominającym naleśnik, z garścią borówek lub jagód. W tym wypadku miałam nawet borówki prosto z własnego krzaczka :-). W tym roku wyjątkowo mocno oblepiło, nic tylko zbierać i zajadać!
Akurat nie popisałam się włączaniem piekarnika, kiedy na zewnątrz jest jak w suszarni, ale miałam ochotę na takie, a nie inne śniadanie ;-). Cóż, warto było!
Flaugnarde z borówkami
inspiracja

pół szklanki mąki pszennej
szczypta soli
1 szklanka mleka
3 jajka
2 łyżki cukru, można więcej wg preferencji
pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
garść świeżych borówek lub jagód
masło do posmarowania formy

Mąkę przesiać do miski, dodać szczyptę soli i cukier. Wlać mleko i ekstrakt z wanilii, wbić jajka. Składniki dokładnie połączyć przy pomocy trzepaczki lub miksera. Naczynie do zapiekania posmarować masłem, przelać do niego ciasto. Wierzch posypać owocami. Piec w temperaturze 180°C przez około 30-40 minut, aż patyczek wbity w środek masy będzie suchy po wyjęciu. Czas pieczenia jest uzależniony od grubości warstwy ciasta. Ja piekłam 40 minut.
Można podawać na ciepło lub na zimno i dodatkowo oprószyć cukrem pudrem. Oczywiście na śniadanie wybrałam wersję ciepłą. Choć jak pisze Panna Malwinna jest to deser i warto podawać go na ciepło z lodami. Hm, deser na śniadanie już nie pierwszy raz sobie serwowałam ;-). A opcję z lodami na pewno wypróbuję.
Mruczne śniadanie bez Bianki byłoby niepełne :-). Małą Łobuziarę podczas tych upalnych dni można spotkać w różnych częściach mieszkania. Leży i się chłodzi, gdzie tylko się da.

21.06.2015

Lato słodko przywitane

W kalendarzu widnieje Pierwszy Dzień Lata, tylko pogoda mało letnia. To nic, słonko wygląda zza chmur i choć temperatura nie przekracza dwudziestu kresek, mamy lato! A niejeden bardzo ciepły i upalny dzień jeszcze przed nami :-).
Mam za sobą dość aktywny tydzień, miłych spotkań i załatwiania różnych spraw. Nadchodzący zapowiada się podobnie, więc na nudę nie mogę narzekać. Będzie się działo także kulinarnie, bo obiecałam bratu jego ulubiony deser z okazji zakończenia roku szkolnego. Również na pożegnanie dla przyjaciółki chcę zrobić coś dobrego, z jej ulubionych smaków. A kiedy jesteśmy w ciągłym ruchu czas mija niesamowicie szybko, za szybko. Jednak zamiast spoglądać na wskazówki zegarka... cieszmy się latem!
Owsianka, którą powitałam ulubioną porę roku. Była kremowa, truskawkowa i kokosowa. Z dodatkiem śmietanki kremówki, kremowego masła orzechowego i kokosowego duplo. Pełnia słodkiego szczęścia o poranku! :-)

14.06.2015

Mruczne śniadanie - makaron z twarogiem i truskawkami

Do dań z dzieciństwa zawsze chętnie się wraca. Dzisiejsze śniadanie to jedno z nich, choć jak wspomina moja mama, częściej robiła makaron ze śmietaną i jagodami, którym się ochoczo zajadałam. Proste, sytne i przede wszystkim pyszne - czego chcieć więcej. Szczególnie latem takie posiłki świetnie się sprawdzają. Kiedy upał na zewnątrz i nie chce się gotować, wystarczy minimum wysiłku i danie gotowe :-). Zagotować makaron, twaróg wymieszać z jogurtem naturalnym i cukrem, pokroić truskawki i wszystko wyłożyć na talerz. Śniadanie lub obiad w letnim stylu czeka na stole.

|na jedną porcję|

100 g makaronu świderki
1/3 kostki półtłustego twarogu (250 g)
pół łyżki jogurtu naturalnego
1 - 1,5 łyżeczki cukru
1/3 łyżeczki cukru wanilinowego
truskawki

Makaron ugotować al dente wg instrukcji na opakowaniu. Odcedzić.
Twaróg wymieszać z jogurtem i cukrami. Truskawki opłukać, oczyścić z szypułek i przekroić na pół.
Wyłożyć na talerz makaron, twaróg i truskawki.
Oczywiście ilość cukru można dostosować do własnych upodobań. Ja lubię bardziej słodko.
Smacznego! :-)
Po wczorajszej upalnej sobocie, znów zrobiło się nieco chłodniej i wietrznie. Upalne dni póki co można policzyć na palcach jednej ręki, a przynajmniej jeśli chodzi o moje miasto. Przydałyby się też porządne ulewy, bo jest totalna susza. Ciekawe jakie będzie tegoroczne lato.

Zostało mi jeszcze całkiem sporo truskawek, więc planuję upiec drożdżówki. Będą idealne na jutrzejszy poranek! :-)
Smak dzieciństwa z truskawkami dodaję do akcji.
Milion Smaków Truskawek - druga edycja

2.06.2015

Mini pancakes dla dużej dziewczynki

Lubię wersje mini. Takie na raz, małe, urocze. Niby dobrze znane naleśniki, ale jednak ciut inne. Idealne na pierwsze czerwcowe śniadanie. Taka osłoda była mi także potrzebna przed wizytą u dentysty. Nieco niefortunny prezent z okazji Dnia Dziecka sobie sprawiłam, bo i trochę bolało, ale ząb nie wybiera ;-).
Miałam napisać już wczoraj, ale kłopoty z internetem pokrzyżowały mi plany. Z małym opóźnieniem, zapraszam!

Mini pancakes z truskawkami

1 szklanka mąki
1 szklanka mleka lub maślanki
1/4 szklanki cukru pudru
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 szklanki oleju
szczypta soli

1/2 opakowania serka mascarpone
2 łyżki śmietanki 36%
1 łyżka cukru pudru
owoce, u mnie truskawki

Przygotować ciasto - zmiksować ze sobą wszystkie składniki i odstawić na 15 - 20 minut.
Owoce umyć i pokroić w plasterki.
Śmietankę ubić z cukrem pudrem i dodać mascarpone i chwilę ubić razem.
Ciasto nakładać na sucha patelnię łyżeczką tworząc mini placuszki. Pancakes smażyć przez kilka sekund na średnim ogniu z obu stron, delikatnie przekładając.
Z gotowych placuszków układać wieżyczkę naprzemiennie z kremem i owocami i nadziewać je na patyczki. Można również ozdobić wierzch :-).

17.05.2015

Mruczne śniadanie - jajko w koszulce

Kolejny weekend dobiega końca. Kolejne dni maja uciekają niepostrzeżenie, co w sumie mnie cieszy, bo lato się zbliża wielkimi krokami. Poza tym, jeszcze w tym miesiącu mam kilka fantastycznych okazji do świętowania i już nie mogę się doczekać wypieków :-). Mniej więcej od zeszłego roku piekę zdecydowanie mniej, ale sądzę, że czas to zmienić i znów wypróbowywać wciąż piętrzący się stos przepisów.
jajko w koszulce podane na grzance z sosem holenderskim i szczypiorkiem

Dziś zasmakowałam jajko ładnie ubrane w koszulkę ;-). Do tego delikatny sos i chrupiąca grzanka. Śniadania z jajkiem zawsze są pyszne!
Trink 'ne Coke mit Anja... und Bianka ;-).

26.04.2015

Mruczne śniadanie - muesli dr Birchera

Dawno nie jadłam tak zdrowego i sytnego śniadania. Do muesli dr Birchera przymierzałam się od jakiegoś czasu i w końcu, jest! W sumie dobrze się stało, bo chciałam użyć świeżych owoców jagodowych i co prawda, nie kupiłam ulubionych borówek, ale maliny wcale nie gorsze :-).
Miałam trochę wątpliwości czy będzie mi smakować, bo płatki owsiane jadam właściwie tylko na ciepło. Jednak to muesli skutecznie mnie przekonało, że na zimno są równie dobre. A co mnie jeszcze bardziej cieszy, to fakt, że cała porcja dla czterech osób zniknęła bez zbędnego przekładania i odkładania na później. Smakowało nie tylko mnie, ale rodzicom i bratu także. To spory sukces, bo nieczęsto się to u nas zdarza ;-).

przepis zaczerpnięty z Moich Wypieków
|na 4 porcje|

200 g płatków owsianych (użyłam pełnoziarnistych)
200 ml mleka
80 ml soku jabłkowego
150 g jogurtu naturalnego lub greckiego (dałam cały kubełek naturalnego 180 g)
1 duże jabłko (nie obrane ze skórki), starte na tarce
50 - 70 g syropu klonowego (lub miodu, nektaru z agawy), do smaku
60 g suszonej żurawiny
sok z 1 limonki
60 g pistacji lub innych orzechów (u mnie orzeszki piniowe)
maliny (lub inne sezonowe owoce, świeże bądź zagotowane, upieczone)

Wieczór wcześniej płatki owsiane zalać mlekiem (zimnym) i sokiem jabłkowym, wymieszać, przykryć folią, odstawić do lodówki.

Kolejnego dnia przed śniadaniem wyjąć z lodówki, dodać sok z limonki, jabłko, jogurt, syrop klonowy, wymieszać. Przełożyć do miseczek, posypać suszoną żurawiną, pistacjami (lub innymi orzechami) i malinami.
Podawać :-).
Na mrucznym śniadaniu nie może zabraknąć Bianki. Poranki na kołdrze pańci w pełnym słońcu, to jest to co lubi. Tylko niech pańcia zabierze aparat i będzie pełen relaks.
----------
Pogoda jakby na życzenie, przepiękna! Od wtorku podobno znów ma się popsuć, ale grunt, że pierwszy raz w tym roku mogłam wyjść bez kurtki.

21.04.2015

Osłodziłam sobie wiosnę

Kwiecień faktycznie nam przeplata zimę z latem. W ostatnich tygodniach było już prawie wszystko.  Huraganowy wiatr, deszcz, śnieg, deszcz ze śniegiem, grad, burza i nawet tęcza. Ale pora, aby pogoda się uspokoiła i mam nadzieję, że obecne coraz ładniejsze i cieplejsze dni zostaną na dłużej.
Tak jak w pogodzie, u mnie też było zamieszanie, z komputerem. Na szczęście już wszystko wróciło do normy i mogę normalnie korzystać z laptopa.

Wiosnę mamy już od miesiąca i skutecznie sobie osładzam te mniej lub bardziej piękne dni. Nie jest to dla mnie zbyt korzystne, bo przecież lato za pasem, a moja ogólna kondycja zostawia wiele do życzenia. Chyba pora się nieco od cukrzyć ;-). Jednak zanim to nastąpi, zobaczcie kilka słodkich, wiosennych wspomnień.
W miniony weekend skusiłam się na zrobienie swoich pierwszych pralinek. Nie wyszło najgorzej ;-).

Pięknego dnia i tygodnia!

22.03.2015

Mruczne śniadanie - tosty francuskie z masłem orzechowym i galaretką

Bywały już o wiele piękniejsze pierwsze dni wiosny. Tylko z rana przebiło się nieco promieni słońca, a później gęste chmury na dobre przykryły niebo i się rozpadało. Najcieplej też nie jest, ale widziałam w prognozie, że od poniedziałku będzie znów ładniej. Już dzisiaj ponownie się rozpogodziło, tylko nadal chłodno. Tak, niech będzie cieplutko i słonecznie, bo za pięć dni koncert!

To mruczne, słodkie śniadanie zaserwowałam sobie wczoraj, ale nie miałam już czasu, aby się nim podzielić. Spędziłam bardzo sympatyczne popołudnie i wieczór w towarzystwie rodziny i dlatego zaglądam tutaj dzisiaj. A tosty? Stały się jednym z moich ulubionych śniadań i tylko wymyślam sobie nowe dodatki. Tym razem przełożyłam masłem orzechowym, a na wierzch dałam galaretkę o smaku borówek. Dobra jest także wersja z Nutellą i truskawkami :-).
Nie może zabraknąć Bianki! W weekendowe poranki nie spieszymy się i długo śpimy, najlepiej ogrzewani słonkiem.