Miałam ochotę właśnie na takie śniadanie. Gęsta owsianka na mleku ze świeżymi owocami i kubek ulubionej karmelowej cappuccino :-) Idealny początek pierwszego wolnego dnia. Wczoraj był oficjalnie ostatni dzień zajęć i teoretycznie od poniedziałku sesja. Jednak praktycznie, dla mnie oznacza już wolne, bo nie mam żadnego egzaminu. Tylko za niecałe dwa tygodnie muszę wybrać się po zaległy wpis zaliczeniowy i w międzyczasie odbyć krótką praktykę. To wszystko zwiastuje, że nareszcie mogę poświęcić więcej czasu sobie i przyjemnościom. Mam zamiar również więcej czasu spędzać w kuchni i pokazywać Wam co nowego wyczarowałam ;-)
Moje plany wakacyjne nie są tak barwne jak zeszłoroczne, ale kto wie, może coś jeszcze się zmieni. Póki co wiem, że za dwa lub trzy tygodnie jadę z przyjaciółką na zakupy do Berlina. Taka jednodniowa wycieczka :-)
Bianka w bratkach :D Jak cudownie ciepło! Piękne czerwcowe dni... W taką pogodę Bianeczka uwielbia przesiadywać na balkonie.
Słonecznego weekendu!
Marzę o wyjeździe do Berlina! :-)
OdpowiedzUsuńpyszny powrót z pysznymi truskawkami ;)
OdpowiedzUsuńpychota! u mnie właśnie mrożą się sorbety :) proszę o małego głosika na mojego bloga http://www.blogmiesiaca.blogspot.com/ thanks :*
OdpowiedzUsuńTakie powroty to się rozumie ^^
OdpowiedzUsuńAle Ci zazdroszczę, u mnie niestety egzaminy od poniedziałku :<
OdpowiedzUsuńW końcu są .. nasze kochane truskawki :)
OdpowiedzUsuń