Hej! Jak mijają Wam piękne, słoneczne, lipcowe dni? Ja tak, jak wspominałam zajęłam się sobą. Poza siedzeniem w domu i robieniem mniej lub bardziej ciekawych rzeczy, wychodzę do centrum miasta. I tak wczoraj z mamą i bratem wybraliśmy się na obiad do naszej ulubionej restauracji. Pyszne jedzenie! Zamówiłam tagliatelle w kremowym sosie z kurkami, a na deser jagody z jogurtem, płatkami kukurydzianymi i gałką lodów. Rety, już dawno się tak nie najadłam. Natomiast dziś spotkałam się z przyjaciółką i zrobiłyśmy małą rundkę po sklepach kosmetycznych i odwiedziłyśmy bibliotekę. Kurczę, jest nowa Lolita! Wiecie, to moje ulubione perfumy, od Lolity Lempickiej (kiedyś o tym pisałam ;-)). Właśnie wypatrzyłam nowy zapach... Dobra, na razie przywiozłam inne cudo z Berlina, którym na dniach się pochwalę.
Skoro mamy lato to obowiązkowe są... lody! Chyba każdy je lubi (chociaż ja znam osobę, która ich nie jada) i w sklepach mamy ich mnóstwo, do wyboru do koloru. Ja najbardziej lubię śmietankowe, waniliowe, kawowe... ostatnio bardzo smakowały mi waniliowe z kawałkami Milki, mmm... A najlepsze jak dla mnie są te od Haagen Dazs. Vanilla Caramel Brownie i Strawberry Cheesecake to cuda!
Jednak nie ma to jak domowe lody :D W końcu udało mi się zdobyć wymarzone foremki i w tuptusiach zrobiłam swoje pierwsze domowe lody. Wrażenia jak najbardziej pozytywne. Wybrałam połączenie wanilii, kokosu i truskawek. Taką inspirację smakową znalazłam u Waniliowej Chmurki i za nią też podaję :-)
Lody waniliowo-kokosowe z truskawkami
|zrobiłam z podwójnej porcji i w moich foremkach wyszło 6 sztuk|
150 g serka waniliowego
garść świeżych truskawek
2 łyżki wiórków kokosowych
1 łyżka syropu z agawy (zastąpiłam cukrem pudrem)
Truskawki umyć, osączyć na sicie i pozbawić szypułek. Pokroić na mniejsze cząstki.
Serek waniliowy wymieszać z syropem (cukrem pudrem), wiórkami i truskawkami.
Pojemniczki do lodów wypełnić masą i powbijać w nie patyczki. Zamrozić.
Po kilku godzinach delektować się smakiem :-)
3.07.2013
1.07.2013
Lipiec
Nowy, letni miesiąc przed nami. Ech, nawet nie wiem kiedy czas tak szybko minął. Już połowa roku...
Mamy lato, wakacje. A moja perspektywa na najbliższe trzy miesiące? Tym razem w domu. Dłuższych wyjazdów nie mam w planach. Może to dobry czas na zrobienie czegoś dla siebie.
Pięknych lipcowych dni :-)
Mamy lato, wakacje. A moja perspektywa na najbliższe trzy miesiące? Tym razem w domu. Dłuższych wyjazdów nie mam w planach. Może to dobry czas na zrobienie czegoś dla siebie.
Pięknych lipcowych dni :-)
30.06.2013
Po zakupach
Wróciłam. Cóż to był za dzień! Od bladego świtu na nogach i kilkanaście godzin w Berlinie.
Chociaż byłam bardzo zmęczona i do dziś jestem nieco obolała. To była wspaniała sobota :-)
Tymczasem idę się zrelaksować. Ciao!
28.06.2013
27.06.2013
Jaglanka? Już ją lubię!
Witajcie :-) Po prawie dwóch dniach ciągłego deszczu znów wyjrzało słońce i robi się cieplej. Serio, we wtorek to był chyba jakiś monsun. Ogromne ściany deszczu i porywisty wiatr. Dobrze, że siedziałam w domu. Za to dziś jest znacznie lepiej i można śmiało wyjść. A w sobotę Berlin! Mamy już ustalone w które miejsca pójdziemy i mam nadzieję, że nigdzie się nie zgubimy, hehe. Nawet pogoda zapowiada się całkiem przyjemnie.
Nareszcie zrobiłam! Moja pierwsza jaglanka na słodko. Już tyle się naczytałam jaka ta kasza jest zdrowa, smaczna i świetnie się sprawdza w słodkiej śniadaniowej wersji. Faktycznie, na prawdę dobra! Szkoda, że tak długo się zastanawiałam ;-) Przygotowałam prostą, niedużą, ale sycącą porcję. Ugotowałam na mleku i trochę posłodziłam. Dodałam maliny, które idealnie smakowały w takim połączeniu. Myślę, że od teraz oprócz owsianki, przynajmniej raz w tygodniu będę serwować sobie taką jaglaną miseczkę :-)
Nareszcie zrobiłam! Moja pierwsza jaglanka na słodko. Już tyle się naczytałam jaka ta kasza jest zdrowa, smaczna i świetnie się sprawdza w słodkiej śniadaniowej wersji. Faktycznie, na prawdę dobra! Szkoda, że tak długo się zastanawiałam ;-) Przygotowałam prostą, niedużą, ale sycącą porcję. Ugotowałam na mleku i trochę posłodziłam. Dodałam maliny, które idealnie smakowały w takim połączeniu. Myślę, że od teraz oprócz owsianki, przynajmniej raz w tygodniu będę serwować sobie taką jaglaną miseczkę :-)
24.06.2013
Letnie ciasto
Tydzień rozpoczęłam tak, jak prawie codziennie, czyli od pobudki przez Biankę. Za oknem jeszcze świeciło słońce. Jeszcze, bo z każdą godziną przybywało chmur i obecnie pada deszcz. Ochłodziło się i równomiernie spadają małe kropelki wody. Jednak to dobrze, taka chwila wytchnienia od upału. Po południu spotkałam się z przyjaciółką i poszłyśmy na małe zakupy. Za niewielkie pieniądze (wielbię przeceny!) obie kupiłyśmy taki sam sweter. Będzie idealny na chłodniejsze dni. Później omawiałyśmy plan naszej wycieczki do Berlina. To już w sobotę! :D Tylko pobudka mnie trochę przeraża... O szóstej mamy pociąg. Ale co tam! Damy radę ;-)
Z okazji wczorajszego Dnia Ojca obdarowałam domowników fantastycznym letnim ciastem. Bohaterowie ostatnich dni: truskawki i rabarbar w jednym, niesamowitym, gęstym ucieranym cieście. Niesamowite! :-)
Letnie ciasto z truskawkami i rabarbarem
inspiracja z moimi drobnymi zmianami
100 g masła
2/3 szklanki drobnego cukru do wypieków
1 duże jajko
pół szklanki kwaśnej śmietany 18%
1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
1 opakowanie budyniu śmietankowego (40 g)
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
pół kg truskawek, odszypułkowanych, większych przepołowionych - dałam pokrojoną łodygę rabarbaru i około 300 g truskawek
cukier perłowy do posypania - u mnie ozdobny cukier błyszczący
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Mąkę pszenną, proszek budyniowy, proszek do pieczenia - przesiać, odłożyć.
Masło z cukrem utrzeć w misie miksera na lekką, puszystą masę. Dodać jajko, dalej ucierając. Dodać ekstrakt z wanilii i zmiksować.
Na przemian do utartej masy dodawać przesiane suche składniki i śmietanę, w trzech turach, miksując tylko do połączenia się składników.
Formę o średnicy 22 cm (u mnie 21 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Do formy wyłożyć dość gęste ciasto. Na górę poukładać truskawki i rabarbar, jedno obok drugiego. Truskawki rozcięciami ku górze.
Piec w temperaturze 180 stopni przez około 45 - 55 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić.
Posypać błyszczącym cukrem.
Z okazji wczorajszego Dnia Ojca obdarowałam domowników fantastycznym letnim ciastem. Bohaterowie ostatnich dni: truskawki i rabarbar w jednym, niesamowitym, gęstym ucieranym cieście. Niesamowite! :-)
Letnie ciasto z truskawkami i rabarbarem
inspiracja z moimi drobnymi zmianami
100 g masła
2/3 szklanki drobnego cukru do wypieków
1 duże jajko
pół szklanki kwaśnej śmietany 18%
1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
1 opakowanie budyniu śmietankowego (40 g)
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
pół kg truskawek, odszypułkowanych, większych przepołowionych - dałam pokrojoną łodygę rabarbaru i około 300 g truskawek
cukier perłowy do posypania - u mnie ozdobny cukier błyszczący
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.
Mąkę pszenną, proszek budyniowy, proszek do pieczenia - przesiać, odłożyć.
Masło z cukrem utrzeć w misie miksera na lekką, puszystą masę. Dodać jajko, dalej ucierając. Dodać ekstrakt z wanilii i zmiksować.
Na przemian do utartej masy dodawać przesiane suche składniki i śmietanę, w trzech turach, miksując tylko do połączenia się składników.
Formę o średnicy 22 cm (u mnie 21 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Do formy wyłożyć dość gęste ciasto. Na górę poukładać truskawki i rabarbar, jedno obok drugiego. Truskawki rozcięciami ku górze.
Piec w temperaturze 180 stopni przez około 45 - 55 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić.
Posypać błyszczącym cukrem.
23.06.2013
Dzień Taty
W takim oto doborowym towarzystwie uczciliśmy Dzień Ojca.
A na szczegóły o letnim cieście zapraszam jutro :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)