01.03.2012

Marzec!

Nareszcie! Zawsze niecierpliwie wyczekuję marca, bo wiem, że jak już nadejdzie, to będzie z górki. Wiosna tuż za rogiem, pogoda o wiele łagodniejsza i przyjemniejsza. Chociaż od kilku dni pada, to w końcu wyjrzy słońce :-) Jak dobrze, że jutro już piątek i trzy dni wolnego. Lubię swój plan.

To teraz trochę pokolorujmy i osłódźmy te szare i pochmurne dni.
Kolorowe cukierki chyba dobrze się do tego nadają.
Lubię te tematyczne tygodnie w Lidlu. A ten tydzień jest Amerykański. Miałam szczęście, że załapałam się na ostatnią paczkę żelkowych fasolek. Cudo!
13 smaków - każdy intensywny i zgodny z prawdziwym. 
Sernik z truskawkami jest przepyszny (to ten z brzegu, na lewo, jasnoróżowy łaciaty).
Swojego Brownies, takiego z prawdziwego zdarzenia, jeszcze nie upiekłam, ani nie jadłam. Dlatego na razie zadowalam się kupnym. I jestem zachwycona. Czekoladowe, mięciutkie, rozpływające się... ach!

14 komentarzy:

  1. HA! Dzisiaj wyjątkowo będę w okolicy Lidla - nie odpuszczę sobie kupienia fasolek! :) uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nawet nie wiedziałam, że tam są:) Dzięki za wskazówkę Basiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę ;-) Polecam spróbować, bo są fantastyczne.

      Usuń
  3. może to dziwne, ale nigdy nie jadłam fasolek. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja wcześniej też nigdy ich nie jadłam. Dlatego jak zobaczyłam, że są w sprzedaży, to od razu poszłam na zakupy ;-)

      Usuń
  4. Fajne te kolorowe fasolki i mają bardzo oryginalne smaki, a na kawałek brownies też bym się skusiła ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. mmmm sprawdzałam pogodę i w Krakowie ma padać cały przyszły tydzień, co mnie bardzo smuci, bo już się nastawiłam na wiosnę :O

    OdpowiedzUsuń
  6. okropny skład mają te fasolki czy do przeżycia?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż.. zaczyna się od cukru, a i reszta jest dość abstrakcyjna. Ja takie rzeczy jadam na prawdę rzadko, bo wiadomo, że zdrowych witaminek tu nie znajdziemy ;-) Ale raz kiedyś można.

      Usuń
  7. fasolki jak z harrego pottera, pamiętaj dawno temu były :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nigdy nie jadłam takich fasolek, muszę ich poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ehh, przegapiłam jak zwykle :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie zdążyłam kupić :( Poszłam wtedy do naszego Lidla i nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też przegapiłam, ale bardzo lubię te fasolki!

    OdpowiedzUsuń