17.11.2012

Od niechcenia

Witajcie! Zbieram się do pisania jak sójka za morze. Jakoś wena trochę mnie opuściła. Okropna pogoda przygniotła mnie kompletnie. Zimno i gęsta mgła przez cały dzień przysłania słońce, aż nie chce się nigdzie wychodzić, choć trzeba. Ale dziś siedzę w domu i niezbyt konstruktywnie spędzam czas. Za to jutro trochę się rozerwę, bo wybieram się do kina :-)
Dzisiejsze śniadanie szybkie i sytne. Takie od niechcenia.

Pancakes Nigelli
|15 sztuk| inspiracja

225 g mąki pszennej
1 łyżka proszku do pieczenia
szczypta soli
1 łyżeczka cukru
2 duże jajka, roztrzepane
30 g masła
300 ml mleka

Wszystkie składniki wymieszać lub zmiksować i pozostawić ciasto na 20 minut przed użyciem. Smażyć na suchej patelni i przewracać na drugą stronę gdy na powierzchni pojawią się pęcherzyki powietrza.
Podawać z ulubionymi dodatkami. U mnie masło orzechowe z dżemem truskawkowym :-)
 ----------
Połowa listopada już za nami, w sklepach z każdej strony dają znać o sobie zbliżające się święta, więc to był czas na zagniecenie ciasta piernikowego. Ostatnio przeczytałam swoją notkę z grudnia z zeszłego roku klik, gdzie wspominałam o cieście na pierniczki Aganiok i pisałam, że przypomnę w tym roku o nastawieniu ciasta. Cóż, chyba troszkę się spóźniłam, ale jeśli się pospieszy, to do Wigilii jeszcze zdąży poleżakować ;-) U mnie od poniedziałku w chłodnych klimatach spoczywa ciasto na piernik staropolski. A jeśli ktoś byłby zainteresowany, to przepis na pierniczki Aganiok chętnie napiszę.

13 komentarzy:

  1. może i od niechcenia ale wyglądają świetnie:) uwielbiam widok takich stosików;D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja chcę z koleżanką zrobić takie naleśniki jak Twoje, ale zbieramy się do tego od dluższego czasu i nie możemy się zebrać haha
    nie znoszę tego, że dopiero listopad a juz gadają o świętach. nie znoszę świąt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z masełkiem i dżemem-najlepsze!
    A ja nie mam masła...

    OdpowiedzUsuń
  4. też chcę już robić pierniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak, już czas zaczynać pracę nad prawdziwymi piernikami ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wyglądają jak od niechcenia... moje przy chceniu tak ładne się nie udaja.
    A poza tym podzielam jesienną chandrę, nic się nie chce.

    OdpowiedzUsuń
  7. cudowne placuszki, zdjęcia piękne! :)
    z masłem i dżemem, ulubione! też muszę zrobić pierniczki, żeby poleżakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mmm , pyszne placuszki , świetnie ;*
    na te pierniczki powiadasz ? a jak one wychodzą tzn. kruche ,mięciutkie ? słyszałam o nich ,ale nie robilam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim pierniczków wychodzi bardzo dużo. Miałam małą piernikową inwazję ;-) Na początku są bardziej twarde, ale z dnia na dzień stają się miękkie i przechowywane w puszkach bardzo długo takie pozostają. U mnie jeszcze po dwóch miesiącach były miękkie i smaczne. Jak tylko masz ochotę, wypróbuj. Uważam, że warto :-)

      Usuń
  9. Jak tak mi wygląda Twoje "od niechcenia", to ja się wpraszam na co najmniej tydzień ;) Wspaniałe placuszki, i dzięki - przypomniałaś o pierniczkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi i jak najbardziej zapraszam na placuszki ;-) Owszem, już pora na pierniczki :-)

      Usuń
  10. Na listopad tylko Nigella :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam pancakes na śniadanie, z masłem orzechowym jak najbardziej, kupiłam pyszne na tygodniu amerykańskim w lidlu, więc może jutro też takie zrobię:)

    OdpowiedzUsuń