06.12.2013

Huraganowe Mikołajki

Co za pogoda! Orkan się rozkręcił, u mnie od wczorajszego popołudnia szaleje. Wieczorem była burza śnieżna! Wiało, sypało i się błyskało. Burza w grudniu to chyba dość rzadkie zjawisko. A przynajmniej ja nieczęsto widuję. Obecnie wciąż wieje i niedawno znów sypało. Właśnie, tym samym pojawił się pierwszy śnieg tego sezonu. Chociaż momentami był mocno zmrożony i obrywanie takimi twardymi kulkami prosto w twarz nie było najprzyjemniejsze... I tak w ogóle, nie wiem po co ja dzisiaj wstawałam. Widząc co dzieje się za oknem, rozważałam pozostanie w domu. Jednak stwierdziłam, że pojadę na wykład i zmierzyłam się z tym porywistym wiatrem. Nie dość, że prawie mnie wywiało, jakieś liście wpadały na twarz, to okazało się, że zajęć nie ma. Och, pierwsza myśl była słuszna i mogłam nigdzie się nie ruszać. Teraz grzeję się w ciepłym domu i popijam gorącą herbatę.
Ale, ale! Przecież dzisiaj Mikołajki :-)) Otrzymaliście jakieś słodkości? Czekoladowe Mikołaje najlepsze! i ulubione pralinki także mnie uszczęśliwiły. A ja miałam podwójną okazję, bo w minioną środę obchodziłam imieniny. Nawet upiekłam ciasto. Niestety, nie pokażę tutaj efektów, bo nie do końca się udało. W gruncie rzeczy było jadalne, ale wizualnie nieco spaprałam ;-) Tak to już bywa z pieczeniem.

Trzymajcie się cieplutko i udanego weekendu!

5 komentarzy:

  1. Oj, ten wiatr nie daje mi spokoju! Plusem jest to, że dzięki temu napadało dużo śniegu, czyli plus sto punktów do świątecznej atmosfery zdobyte :)
    Czekoladowy Mikołaj - bez niego nie mogłoby być Mikołajek :) Oczywiście był, oczywiście już został zjedzony ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U ans też pogoda nie za wesoła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Basiu, pogoda fakt jest koszmarna, najlepiej nie wychodzić :P. Mnie niestety dopadło wracając do domu o 4 nad ranem, myślałam że do rowu wjadę :/ .

    OdpowiedzUsuń
  4. był u mnie Mikołaj i czekoladę, i inne prezenty, przyniósł :) ale też były wichury i nieco szkód narobiły, przez co nie miałam światła, jednak już na szczęście wróciło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mmm, czekolada Kinder, mniam, mniam ! Jadę na weekend do Berlina i na pewno się obkupię ;) Ja też się wczoraj namarzłam i nasiedziałam w pociągu... 3 godziny opóźnienia...

    OdpowiedzUsuń