4.01.2013

Słoik dobrych wspomnień

Pierwsze dwa dni na uczelni w nowym roku już za mną. Wczoraj było krótko, tylko niemiecki, ale za to dzisiaj o wiele dłużej i to jeszcze przed komputerem. Pod koniec byłam już trochę zmęczona, szczególnie moje oczy... Poza tym, pogoda w ogóle zimy nie przypomina. Prawie 10 stopni, wietrznie i pada. Ciekawe czy i kiedy będzie jeszcze śnieg.

Dzisiaj chciałabym napisać o ciekawym projekcie, o którym dowiedziałam się u whiness i Magdy.
Słoik z dobrymi wspomnieniami. Brzmi interesująco? Wszystko jest bardzo proste. Każdego dnia zapisujemy na karteczce dobre wspomnienie, nieważne jakie, drobiazg czy coś bardziej wyjątkowego, i wrzucamy do słoiczka (szkatułki/pudełka). 31 grudnia otwieramy, wyciągamy i czytamy.
Ja bardzo chętnie przyłączyłam się i już mam swoją szkatułkę, a w niej pierwsze dobre wspomnienia.
Czy ktoś jeszcze ma ochotę dołączyć? :-)

Dobrego weekendu z dobrymi wspomnieniami. Dobranoc!

1.01.2013

Nowy Rok!

Witajcie w pierwszy dzień 2013 roku! Mam nadzieję, że wszyscy dobrze spędzili sylwestrową noc i pełni uśmiechów i energii wkroczyliście w Nowy Rok :-) Ja spędziłam ten czas w domu w miłym towarzystwie, a nad ranem przebudziłam się i ujrzałam pierwszy wschód słońca w tym roku. Powitał mnie piękny poranek.

31.12.2012

2013!

Sylwester. 12 miesięcy minęło i nowe 12 miesięcy przed nami. Dla mnie mijający rok był wspaniałym czasem. Wydarzyło się tyle cudownych rzeczy. Spełniło się kilka moich marzeń i kolejne wciąż czekają na urzeczywistnienie. Niewątpliwie najpiękniejszym prezentem 2012 roku była Bianka. Wierzę, że w Nowym Roku będzie jeszcze piękniej.

A Wam chciałabym życzyć samych pięknych chwil, wypełnionych radością i uśmiechami. By nie zabrakło Wam zdrowia i pogody ducha. Niech spełnią się Wasze najskrytsze marzenia.
Magicznego Nowego Roku!

29.12.2012

Gwiazdkowe prezenty

Nie pokazałam jeszcze moich gwiazdkowych prezentów, którymi Gwiazdor mnie obdarował. Było kilka niespodzianek, a to czego sobie życzyłam zostało spełnione :-)
Otrzymałam piękną szkatułkę z aniołkiem, która wprost mnie oczarowała, coś z biżuterii, czyli złotawo-miedzianą bransoletkę, dwie książki kulinarne, miseczkę z reniferem, dla zmarźlaka jakim jestem idealnie sprawdzi się termofor oraz do laptopa odtwarzacz płyt cd/dvd. Ten ostatni prezent był długo przeze mnie wyczekiwany, bo kupując nowy laptop zupełnie nie pomyślałam, że może w nim nie być wbudowanego owego odtwarzacza... Ale w końcu jest! Teraz mogę swobodnie korzystać z posiadanych płyt. Oczywiście do tego wszystkiego były słodycze, czekolady i bukiet żelków.
I jeszcze jedno... Gwiazdor nie zapomniał o Bianeczce i ona również otrzymała prezent :-) Nowy poręczny domek (już testowany) i pyszną karmę, którą z radością wyjadała.
Dobranoc!

28.12.2012

Piernik staropolski

W Święta na naszych stołach jest mnóstwo wspaniałego jedzenia. Barszcz, uszka, pierogi, karp, sałatki, śledzie... i to co najlepsze, słodkości ;-)  Tym razem nie miałam inwazji pierniczków, jak to było w zeszłoroczne Święta, ale za to był jeden porządny piernik. Do tego upiekłam babeczki z powidłami, choć trochę żałuję, że nie zdążyłam zrobić i udekorować pierniczków. Cóż, tak wyszło. Jednak te dwa wypieki były wystarczające i tak dobre, że za rok również u mnie się pojawią :-)
Piernik staropolski chyba większości znany i lubiany. Ciasto długo leżakuje - u mnie od 12 listopada do 22 grudnia, a efekt wspaniały. Mnie i moim krewnym bardzo smakuje. Szczerze polecam!

Piernik staropolski
|inspiracja|
 
pół kg miodu
2 szklanki cukru (dałam półtora)
25 dag masła
1 kg mąki pszennej
3 jajka
3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
pół szklanki mleka
pół łyżeczki soli
2 - 3 torebki przyprawy do piernika (40 g w torebce)*

Miód, cukier i masło podgrzać stopniowo, niemal do wrzenia, wymieszać porządnie i ostudzić.
Do chłodnej masy dodać mąkę pszenną, jajka, sodę oczyszczoną rozpuszczoną w połowie szklanki mleka, sól i przyprawę do piernika. Ciasto starannie wyrobić i przełożyć do kamionkowego lub emaliowanego garnka. Przykryć ściereczką (u mnie folia spożywcza po nakłuwana widelcem) i odstawić w chłodne miejsce (wstawiłam do lodówki) na 5 - 6 tygodni. Piec 3 - 4 dni przed świętami.

Pieczenie
Ciasto podzielić na 2 - 3 części, rozwałkować (najlepsza grubość około pół cm) i piec w dużej blaszce w temperaturze około 160 - 180 stopni (zależy od piekarnika, u mnie to było 170 stopni) przez około 15 - 20 minut (zależy od grubości placka). Placki ochłodzić.

Ochłodzone placki przełożyć podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można je wymieszać z bakaliami), przykryć arkuszem papieru i równomiernie obciążyć, odstawić do 'skruszenia' na 3 - 4 dni.
Piernik polać czekoladą lub lukrem (z lukrem dłużej się przechowuje). Długo zachowuje świeżość, wystarczy go zawinąć w papier lub ściereczkę, by nie wysychał.

Uwagi
Wyrobione ciasto jest dość luźne. Po leżakowaniu w zimnie tężeje i daje się rozwałkowywać (trzeba jednak podsypywać mąką). Przyznam, że nie rozwałkowywałam, bo kiedy zaczęłam mocno się kleiło mimo podsypywania mąką i trochę zwątpiłam. Za radą mamy brałam ciasto, dodawałam trochę mąki i od razu rozkładałam dłońmi w blaszce. Dlatego placki nie wyszły mi równe, trochę koślawe. Będę musiała nad tym jeszcze popracować.  
*mniej, jeśli przyprawa jest domowa (jest wtedy mocniejsza i bardziej aromatyczna)
Ostatnio pokazałam choinkę cioci, a tak wygląda świąteczne drzewko w naszym domu :-)

26.12.2012

Boże Narodzenie

Witajcie, to już drugi dzień Świąt, który dobiega końca. I jak co roku godziny uciekają nieubłaganie szybko. Święta, Święta i po Świętach. Szkoda, że śniegu zabrakło, choć dzień przed Wigilią niespodziewanie sypnęło, to i tak zdążyło równie szybko zniknąć. Pozostaje czekać na następne Boże Narodzenie, może będzie biało. A jak u Was upłynął ten wyjątkowy czas?
U mnie było dobrze. Mimo, że nigdy nie jest idealnie, to nieważne czy coś nas trapi, najważniejsze, że mogliśmy ponownie spotkać się wszyscy przy jednym stole. Wspólnie przeżywać ten magiczny czas, rozmawiać, wspominać, uśmiechać i po prostu cieszyć się. Jak zawsze najadłam się przepysznych potraw i nawet nie chce wiedzieć ile w chwili obecnej pokazuje moja waga ;-) Chociaż... może trochę przesadzam, ale z pewnością w pełni wykorzystałam możliwości mojego brzuszka. Trochę tego, trochę tamtego... barszcz z uszkami, mój ulubiony karp, pierogi, sałatka, ciasta, kawa, wino, cola. Niezła mieszanka, ale raz do roku warto :-) A Gwiazdor? był bardzo hojny i obdarował mnie cudownymi prezentami.
Wigilia odbyła się u mojej cioci. Uwieczniłam wspaniałą anielską choinkę i dekoracje.
To były wspaniałe Święta, i pierwsze spędzone z Bianką.
Święta Bożego Narodzenia 2012

24.12.2012

Radosnych Świąt!

Życzę Wam zdrowych, pogodnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia,
dużo miłości i uśmiechów.
Wspaniałych, ciepłych chwil spędzonych w rodzinnym gronie. 
Basia :-)