23.09.2013

Jesień wita

deszczowo i wietrznie. Czyli od tej najbrzydszej strony rozpoczęła się najmniej przeze mnie lubiana pora roku. Może i jesień ma swoje uroki, zachwyca zmieniającymi się kolorami liści i potrafi być dość ciepła i słoneczna. Ale dla mnie ma jeden duży minus przez który już teraz mam ochotę odlecieć na ciepłą wyspę. Zimno. Jako okropny zmarźlak nie cierpię zimna, a kiedy w domu odczuwam chłód i dłonie oraz stopy mam lodowate... to oznacza, że czas na ewakuację ;D
Pogoda, pogodą, ale jestem po udanym weekendzie. Sobota w Poznaniu była zabawna, z małymi przygodami, a stopy jeszcze dzisiaj mnie bolą. Trochę więcej o tym wypadzie, wraz z zdjęciami, napiszę w tym tygodniu.
Pogodnej jesieni i dobrego tygodnia :-)

20.09.2013

Dobrego weekendu

Nasze ogródkowe brzoskwinki :-) Słodziutkie, pasowały do owsianki w pewien słoneczny poranek. Ale w ostatnie dni przeważają chmury, chłód i deszcz. Jutro będzie chyba lepiej. I jutro nie będzie sobotniego śniadania, bo wybywam na cały dzień do Poznania. Tym razem z przyjaciółką, pozwiedzać i zrobić małe zakupy ;-)
Udanego weekendu!

17.09.2013

Urodzinowo

Od czwartku przedłużyłam sobie świętowanie aż do niedzieli. Bo w ten właściwy dzień nie było wystarczająco czasu na uczczenie.
Miałam plan. Upiekę torcik, wspaniały, czekoladowy, z malinami. Ale nie zdążyłam na czas i skończyło się na tym, że ciasto zostało kupione. Było naprawdę pyszne, czekoladowe z leśnymi owocami. Jednak za rok mam nadzieję sama upiec urodzinowy tort.
Torcik w przekroju i prezent od przyjaciółki :-)
Prezenty od mamy. Długi, ciepły sweter, taki jak lubię oraz botki. Długo takich butów szukałam i w końcu mam!
Wiecie, że dopiero w swoje urodziny udało mi się trafić na butelkę Coli z moim imieniem? Cud!

15.09.2013

Śniadaniowy tydzień: niedziela

smażone grzanki z szynką i jajkiem sadzonym, zielona herbata

Na koniec śniadaniowego tygodnia prosto i szybko. Przez siedem dni pokazywałam Wam moje śniadania i mam nadzieję, że udało mi się nieco zainspirować i podsunąć pomysły na smaczne i nietrudne poranne posiłki ;-) Mam zamiar powtarzać taką swoją małą akcję co jakiś czas, ale jeszcze nie wiem jak często. 
Co Wy na to? :-)
Przełożone spotkanie z wczoraj odbyło się dziś bez problemu. Kilka miłych godzin spędzonych przy dobrym jedzeniu, winie i pogaduszkach. Przyjaciółka podarowała mi książkę o... kotach :-) Prezent wspaniały dla kociary. I już nie mogę doczekać się lektury!

14.09.2013

Śniadaniowy tydzień: sobota

popovers z malinami i cytryną, mrożona kawa

Przypomniałam sobie o moich ulubionych śniadaniowych bułeczkach, które radośnie wyskakują z foremki. Trochę jak omlet, ma zabawne kształty i można kombinować z dodatkami. Do tej pory piekłam wersję podstawową i zjadałam z dżemem, nutellą lub masłem orzechowym. Ale w końcu zdecydowałam się dorzucić coś do ciasta. 
Inspirację znalazłam tutaj - klik. Robiłam wg znanego mi już przepisu klik, tylko na końcu dodałam skórkę otartą z jednej cytryny, wymieszałam i po przelaniu ciasta do foremki na muffinki, ułożyłam po trzy maliny.
Dla słodyczy oprószyłam cukrem pudrem.
A dzisiejsze jeszcze urodzinowe spotkanie, zostało przełożone na jutro.

13.09.2013

Śniadaniowy tydzień: piątek

trzynastego. Nie tak dawno wspominałam, że poniekąd wierzę w przesądy. A szczególnie w piątek trzynastego, bo miewałam wtedy ewidentnego pecha. Na szczęście dziś nic się nie wydarzyło. Chyba, że pogorszenie pogody, znaczy deszcz, można do nieszczęść zaliczyć.
grzanki z masłem, serkiem wiejskim/twarożkiem ze szczypiorkiem i pomidorem, kiwi, kawa zbożowa z mlekiem

Po czterech dniach słodkich śniadań, dzisiaj miałam ochotę na coś bardziej słonego. Jedynym słodkim dodatkiem było kiwi i kawa zbożowa. A jeśli niesłodkie, to nie ma nic lepszego jak cieplutkie, chrupiące i z rozpływającym się masłem grzanki.
Wczorajsze urodziny minęły tak szybko i... zwyczajnie. Może dlatego, że wypadły w środku tygodnia, kiedy każdy ma mnóstwo różnych spraw i zajęć. Przez cały dzień byłam czymś zajęta, że nawet nie zdążyłam na chwilę usiąść i wypić na zdrowie. Cóż, jutro to nadrobię, bo z wizytą wpada przyjaciółka ;-)

12.09.2013

Śniadaniowy tydzień: urodzinowy czwartek

Moje urodzinowe śniadanie. W ten wyjątkowy dzień powinno być wspaniałe i najlepiej słodkie ;-) I takie są te marchewkowo - serowe muffinki Sophie Dahl. Przepis mnie zaintrygował tym, że w książce Na każdą porę. Rok w przepisach został umieszczony w dziale z letnimi śniadaniami, czyli jeszcze aktualna pora. Jednak bardziej kojarzy mi się z jesiennymi, zimowymi i świątecznymi klimatami.
Ale mnie to nie przeszkadza, najważniejsze, że smakowało i idealnie wpasowało się w okazję.
Cytując Sophie: "Zdaje się, że to rodzaj wymówki, żeby zjeść kawałek tortu w pozornie zdrowej, śniadaniowej postaci. Czasem musisz zjeść tort na śniadanie..." Tak, a już na pewno musisz zjeść kiedy masz urodziny ;-)
Muffinki marchewkowo - serowe
|12 porcji|

2 jajka
200 g (niecała 1 szklanka) drobnego cukru)
185 ml (3/4 szklanki oleju słonecznikowego)
160 g (1 1/4 szklanki) mąki ze środkiem spulchniającym*
1 łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki mieszanki przypraw korzennych
50 g (1/2 szklanki) orzechów włoskich
235 g (1 1/2 szklanki startej marchewki
80 ml (1/3 szklanki) ciepłej wody
mielony cynamon do oprószenia

Krem śmietankowy
250 g (1 szklanka) gładkiego twarożku śmietankowego
60 g (1/4 szklanki) cukru pudru
ekstrakt waniliowy
otarta skórka i sok z 1 cytryny

Nagrzej piekarnik do 190 stopni (170 stopni z termoobiegiem).

Utrzyj elektryczną trzepaczką jajka z cukrem i olejem słonecznikowym, aż składniki się połączą. Do osobnej miski przesiej mąkę ze środkiem spulchniającym, sodę oczyszczoną i przyprawy. Grubo posiekaj orzechy włoskie i dodaj do sypkich składników razem ze startą marchewką. Wsyp suche składniki do utartej masy jajecznej i powoli wymieszaj z ciepłą wodą.

Przełóż powstałe ciasto do jednej lub dwóch natłuszczonych olejem blach do muffinek i piecz 25 minut. Utrzyj twarożek śmietankowy z cukrem pudrem i esencją waniliową, a następnie dodaj sok i otartą skórkę z cytryny i wymieszaj na gładki krem.

Gdy muffinki ostygną, posmaruj je kremem śmietankowym i oprósz cynamonem.

*dodałam 1 1/4 szklanki mąki plus 1 łyżeczkę proszku do pieczenia