22.12.2012

Święta tuż tuż

Hej! Skoro dziś tutaj piszę, to znaczy, że świat się nie skończył i wygląda na to, że nasza egzystencja nie jest zagrożona. Przynajmniej na razie ;-) Święta tuż za rogiem, więc trzeba kontynuować pieczenie i pakowanie prezentów. Jak zwykle robię wszystko na ostatnią chwilę...
Główna ozdoba tych świąt już jest ubrana, czyli cały dom udekorowany. Oczywiście największe zainteresowanie wykazuje Bianka i już parę razy próbowała się wspiąć. Mam nadzieję, że choinka przetrwa. A jeszcze dzisiaj wybieramy się do weterynarza, bo pazurki wymagają przycięcia. Niestety sama nie mogę tego zrobić, Bianeczka mi ucieka.
Radosnego przedświątecznego weekendu!

17.12.2012

Gwiazdki

owsianka z masłem orzechowym i cukrowymi gwiazdkami
Witajcie, jak się macie po weekendzie i w ostatnim przedświątecznym tygodniu? U mnie jak na złość jest więcej zajęć na uczelni, przez co nie mam tyle czasu ile bym chciała poświęcić na pieczenie. Ale udało mi się w końcu zrobić kruche ciasteczka, nie za słodkie, delikatne, śmietankowe. W kształcie gwiazdek, które są teraz wszechobecne. I urocze gwiazdeczki pojawiły się także w moim śniadaniu jako dodatek do owsianki, fajnie lekko chrupały :-)
Gdzie podział się śnieg? :-( Te zaspy i krajobraz pokryty bielą... W ciągu dwóch dni prawie wszystko zniknęło. Zrobiło się brzydko, szaro, ponuro. Popadujący deszcz i chlapa to nie jest coś o czym marzę na święta. Mam nadzieję, że biały puch powróci na Wigilię, która już za równy tydzień.

Kruche gwiazdki śmietankowe
|30 - 35 sztuk|

2 szklanki mąki
20 dag masła lub margaryny, zimnej
5 łyżeczek cukru pudru
8 g cukru wanilinowego (tj. pół opakowania 16 g)
4 łyżki gęstej kwaśnej śmietany 18%
kilka kropli aromatu śmietankowego
szczypta soli

gruby cukier do wypieków (użyłam zwykłego cukru)
3 - 4 łyżki mleka
pędzelek 

Mąkę przesiać, dodać cukry, sól. Masło pokroić w cienkie piórka/płatki, dodać do mąki, posiekać nożem. Dodać śmietanę i aromat. Zagnieść rękami na gładkie, elastyczne ciasto.
Ciasto rozwałkować na grubość 4 - 5 mm. Wycinać ciasteczka z dziurką (lub bez). Ja użyłam gwiazdek, ale mogą być każde inne kształty. Ciasteczka ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Smarować pędzelkiem zamoczonym w mleku i posypać grubym cukrem (lub jak ja, zwykłym).
Włożyć do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i piec 13 - 16 minut (aż brzegi zaczną się rumienić, czas zależy od grubości ciasteczek).
Studzić na kratce.

*gdyby ciasto nie chciało się zagnieść należy dodać jeszcze troszkę śmietany, a gdyby było za luźne należy dosypać mąkę
Gwiazdki są najlepsze w dzień upieczenia, chyba, że przechowamy je szczelnie do następnego dnia i wtedy też będą równie smaczne.
Pokój już udekorowany. Mała choinka, mikołaje i lampki. Do dekoracji prezentów kupiłam kolorowe wstążki i karteczki. Pozostaje tylko dokupić pozostałe prezenty i można pakować :-)
Miłego tygodnia!

14.12.2012

Świątecznie i zimowo

Przedostatni weekend przed świętami, porządki i poszukiwania prezentów trwają. Choć chciałabym aby ten najbliższy tydzień był lżejszy pod względem zajęć na uczelni, a zapowiada się wręcz odwrotnie. A jak wasze przedświąteczne przygotowania?
Zima ma się dobrze, jeszcze dzisiaj śniegu przybyło. Niech święta będą białe. Wtedy jest najpiękniejsza atmosfera. I pozostając w zimowym klimacie pokażę wam śnieżny las. Mój tato pracuje w lesie i zrobił kilka zdjęć fauny i flory pokrytej białym puchem. Wygląda tak magicznie, bajkowo...
 Na drzewie, które jest na środku, u samego dołu siedzi dzięcioł. Choć bardzo słabo go widać, ale był i pilnie wykonywał swoją robotę ;-)
A tutaj przykład działalności bobrów
 A w weekend będę stempelkować :-) 
Trzymajcie się cieplutko!

11.12.2012

Zasypało

Witam Was z zasypanego miasta :-) Od niedzieli z nieba sypie się biały puch i końca nie widać. Raz mocniej, raz słabiej, z małymi przerwami. Kalendarzowa zima jeszcze się nie rozpoczęła, a już widać ją w całej okazałości. Jedyne co, to nie ma dużych mrozów, ale jest na tyle zimno, że śnieg się utrzymuje. Oby na święta było wciąż biało.
A co u mnie? Wczoraj musiałam zmierzyć się z tym żywiołem i pójść na uczelnię. Na szczęście tym razem uniknęłam upadków, więc po czwartkowym złapaniu zająca jest 1:1 w starciu Basia kontra zima ;D Zobaczymy jak będzie w następnych dniach.
Mam małą przerwę w pichceniu.. to chyba przez nadmiar przepisów. Jest tyle wspaniałych, że już sama nie wiem co robić. Jednak jakoś powoli ogarniam sytuację i jutro piekę śnieżne gwiazdeczki. Poza tym od wczoraj u mnie w domu trwają porządki i dziś chcąc nie chcąc musiałam zabrać się za swój pokój. Od wszechobecnego kurzu ciągle kichałam, ale najważniejsze, że już jest ogólnie sprzątnięte. Pozostało tylko kilka rzeczy do ułożenia. A najbardziej zainteresowana porządkami jest Bianka, wszędzie jej pełno. Ach, te święta...
Miłego wieczoru :-)

7.12.2012

Mikołajkowe prezenty

Wczoraj był dobry dzień, Mikołajki! Mimo, że dla mnie rozpoczął się i zakończył trochę boleśnie. Było śnieżnie i słodko. A czy Was też odwiedził Mikołaj? ;-) Ja otrzymałam pyszne małe słodkości i ciepłe, zimowe kapcie baleriny. Popularny ostatnio wzór skandynawski bardzo mi się podoba od jakiegoś czasu. Oprócz domowych balerinek posiadam jeszcze sweter i sukienkę o podobnych wzorach. Kolekcja się powiększa. A wracając do bolesnego początku i końca dnia wczorajszego... Z samego rano zaczęło sypać, wszędzie biało i ślisko, a ja byłam w drodze na uczelnię. I nie byłabym sobą gdybym się nie wywaliła.. Ech, pierwsza gleba w tym roku zaliczona. Do tego pod wieczór dały o sobie znać zatoki i zmagałam się z okropnym bólem głowy.
Jednak dziś już bez takich mało przyjemnych niespodzianek. Śnieg przestał padać, wyjrzało słońce, krótkie zajęcia i wizyta w Empiku. Kupiłam kocią gazetę, a do świątecznych wypieków trzy foremki w kształcie gwiazd.
Spoglądam w kalendarz i nie mogę uwierzyć, że już tak blisko do świąt. To oznacza, że czas przygotować się do pieczenia, kupić prezenty i to, czego nie lubię najbardziej - porządki.
Ale póki co chcę się wyspać.
Dobranoc i udanego weekendu :-)

4.12.2012

Moja Barbórka

W dzień mojego imienia z samego rana przywitał mnie biały puch. Szkoda, że trochę mało i już prawie nic nie pozostało, ale to był na prawdę miły widok. Ładny prezent od natury, a jeszcze piękniejsze podarunki otrzymałam od najbliższych. Foremki do ciastek, kwiaty i wymarzone kokilki. Tak! Nareszcie je mam :-) Wszystkiego dopełniłoby domowe ciasto. Niestety, nie zdążyłam. Jednak mama kupiła kawałek pysznego jogurtowego ciasta z brzoskwiniami. A ja nadrobię Barbórkowy wypiek w weekend.
Bianka też chciała kawałek ciacha ;-)
Dobranoc!

1.12.2012

Grudzień

Pierwszy dzień grudnia przywitał mnie śniegiem. Bardzo miły początek mojego ulubionego miesiąca i ulubionego świątecznego czasu. Niedługo wybiorę się na zakupy, bo już pora kupić prezenty. W międzyczasie wybieram przepisy na słodkości, które w tym roku zagoszczą na świątecznym stole. Przyznam, że wybór jest trudny. Jest tyle wspaniałych wypieków i najchętniej wszystko bym zrobiła. Ale przecież trzeba coś zostawić na następne święta ;-)
Śniadanie w pierwszy grudniowy poranek u mnie w stylu francuskim. Kto ma ochotę na tosty?

Tosty francuskie z chałki
|na jedną porcję|

3 kromki chałki
1 jajko
2 łyżki mleka
1 łyżka masła
cukier puder do posypania

Jajko roztrzepać z mlekiem. Na patelni rozpuścić masło. Szybko zamoczyć chałki z obu stron w jajku i mleku (żeby nie nasiąkła) i przełożyć na patelnię - najlepiej smażyć trzy kromki za jednym razem.
Smażyć na złoty kolor z obu stron około 2 - 3 minuty.
Posypać cukrem pudrem. U mnie także cukier z cynamonem :-)
inspiracja 
 Dzisiejszy pierwszy śnieg jest także pierwszym śniegiem Bianki odkąd z nami mieszka.
Bardzo uważnie oglądała płatki spadające z nieba :-)