12.09.2013

24!

Mój dzień. Starsza o kolejny rok.
Najpiękniejszego także dla mojego brata i Bianki!

11.09.2013

Śniadaniowy tydzień: środa

owsianka z jabłkiem, cynamonem i masłem orzechowym, zielona herbata

W ostatnich dniach zrobiło się chłodniej i deszczowo, zapachniało jesienią. Aż nabrałam ochoty na jesienne smaki. Wybrałam to klasyczne połączenie, jabłko plus cynamon. Oczywiście klasyka nie zawodzi, ale dorzuciłam jeszcze masło orzechowe. I było idealnie :-)
Ja nastroiłam się jesiennie, a od rana za oknem słońce. Lato zaczęło przeplatać się z jesienią. W takim razie sięgnę po maliny i zatrzymam trochę lata. W ogródku wciąż można zerwać te świeże i pachnące.

Trochę nostalgicznie się zrobiło, ale wczoraj nieźle się wystraszyłam. Wyobraźcie sobie, że ktoś zdewastował w mojej klatce, na prawie wszystkich piętrach, drzwi od windy. Hałas był tak okropny, że myślałam, że winda się rozlatuje. Zrobiło się zamieszanie, pod drzwiami rozbite szkło... Dobrze, że nikomu nic się nie stało.

10.09.2013

Śniadaniowy tydzień: wtorek

budyniowo - czekoladowe muffinki z nutellą, masłem orzechowym i płatkami migdałów, herbata malinowa z suszu

Muszę zapamiętać, aby nie wpuszczać Bianki do łazienki podczas mycia. A szczególnie kiedy myję włosy. Łobuziara pacnęła mnie w twarz i mam teraz ślad.
Inspirację na dzisiejsze śniadanie znalazłam tutaj. Szybkie w przygotowaniu i z rozpływającym się wnętrzem muffinki, to jest naprawdę coś, godne porannego posiłku. U mnie, nawet to wnętrze się uzewnętrzniło ;-)

3/4 szklanki mąki
1/2 - 3/4 szklanki mleka
jajko
3 łyżki budyniu czekoladowego
łyżka nutelli
łyżka masła orzechowego
cukier
pół łyżeczki proszku do pieczenia

Mąkę, jajko, mleko, budyń, cukier i proszek do pieczenia wymieszać na jednolitą masę. 
Przelać do foremek.
Dodać masło orzechowe i nutellę. Posypać płatkami migdałów.
Piec w nagrzanym do 200 stopni piekarniku około 15 - 20 minut.

9.09.2013

Śniadaniowy tydzień: poniedziałek

Dzień dobry w nowym tygodniu :-) U mnie za oknem deszczowo, szkoda. Mam nadzieję, że będzie jeszcze kilka ciepłych, letnich dni.
owsianka z masłem orzechowym, serkiem Philadelphia z Milką i truskawkami, zielona herbata
 
A od dziś przez najbliższy tydzień będę pokazywać moje śniadania. W zeszłym roku we wrześniu brałam udział w akcji na Durszlaku Pokaż śniadanie - klik, klik. Pomysł mi się podobał i postanowiłam, że zrobię sobie ponownie taki śniadaniowy tydzień.
Akurat wtedy tak się złożyło, że był to tydzień, w którym miałam urodziny i tym razem też tak będzie ;-)
Na początek prosta owsianka, ale na kolejne dni mam już wybrane słodkie przepisy.
Tak więc, zapraszam na moje śniadania :-)

7.09.2013

Sobotnie śniadanie: smak dzieciństwa w mrucznej miseczce

Miauuu, tak przedstawia się mój nowy nabytek w postaci miseczki. Będąc niedawno w sklepie, poszukiwałam prezentu urodzinowego dla mamy i moim oczom ukazało się to urocze naczynie.
Czyż to nie idealne dla kociary? Ale nie kupiłam za pierwszym razem. Jednak zauroczenie pozostało i nie dawało mi spokoju. I przy drugiej wizycie uległam. Miska jest ze sklepu Home&You, a oprócz niej, z kiciusiem jest jeszcze talerz, kubek oraz naczynie na jajko. Koci zestaw śniadaniowy raz! Chętnie zaopatrzyłabym się w resztę tych naczyń, ale portfel zaczyna świecić pustkami...
Cóż, mam przynajmniej miskę ;-) Poza tym, są teraz ważniejsze wydatki. Muszę uzupełnić garderobę o kilka rzeczy na jesień i szykuje się mała rewolucja w domu.

//Nowa miska miała dziś swój śniadaniowy debiut. Wspaniała kasza manna z jajkiem, syropem malinowym i borówkami. Propozycja deserowa, ale jak dla mnie nadaje się także na poranny posiłek.
Naprawdę prosty przepis z opakowania syropu Paola :-)
Smak dzieciństwa

2 szklanki mleka
3 łyżki kaszy manny
2 łyżki cukru
1 jajko
cukier waniliowy
2 łyżki syropu malinowego (na 1 porcję)

Mleko zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. Wsypać kaszę mannę. Gotować mieszając, aż kasza zgęstnieje. Jajko utrzeć z cukrem (1 łyżeczka) na puszystą masę. Dodać do kaszy, całość ubić na puszystą masę np. za pomocą miksera. Przełożyć do misek, polać syropem i udekorować owocami.

3.09.2013

Nowy przyjaciel Bianki i odpowiedzi

Bianka ma nowego przyjaciela, ale... chyba nie jest zainteresowana. Obojętność, a może niezadowolenie?
Bo co to za kocur się tutaj przyplątał ;-)
niuch niuch, co to?
co to ma być?! nie podoba mi się
zabierz, nie chcę tego oglądać, idę spać

Jakoś tak miałam wrażenie, że to sobie Bianeczka pomyślała, kiedy pokazałam jej tą uroczą maskotkę. Kiciuś jest rasowy, Rosyjski Niebieski ;D U kociary takie rzeczy są mile widziane, ale oczywiście nikt i nic nie zastąpi Bianki. Także, nie bój wąsa (wibrysa?) kiciuś :-)

Zostałam nominowana do LB. Bardzo dziękuję! Pytania od Kateriny Petrovej:
1. Wolisz wschody czy zachody słońca?
Oba momenty są piękne, ale chyba bardziej urzeka mnie wschód słońca. Początek nowego dnia.
2. Podróż na wschód czy zachód Europy?
Zdecydowanie zachód ;-)
3. Kiedy ostatnio śmiałaś się do rozpuku?
Ostatnio? Na pewno jakoś w wakacje, które właśnie się skończyły. Wiecie, całkiem często mi się to zdarza. To chyba dobrze często się śmiać :D
4. Podróż marzeń.
Piękna, zielona Toskania.
5. Jak wyobrażasz sobie swoją starość?
Nie myślę o tym etapie życia. Wiem (mam nadzieję?), że kiedyś to nastąpi, ale skupiam się na chwili obecnej.
6. Wierzysz w jakieś przesądy?
Poniekąd. Wydaje mi się, że coś jest w piątku trzynastego. Nie raz w taki dzień miałam ewidentnego pecha.
7. Wygrywasz 10 mln w totka, co robisz?
Kupuję uroczy domek z kominkiem, bujanym fotelem i ogródkiem, specjalnie dla mojej mamy. Taki mam plan od kilku lat. A dokładniej, odkąd mama kupiła sobie działkę po drugiej stronie miasta. Po co się tłuc autobusami tylko dla kawałka ziemi, jak można mieć tuż pod nosem. A resztę przeznaczam na swój uroczy domek i podróże ;D
8. Ulubiony serial.
Obecnie? Ostry dyżur. No co, to przez mamę, haha.
9. Ulubiony film.
Joe Black
10. Książka, do której wracasz.
Obecnie nie mam takiej.
11. Jakie masz plany na dzisiejszy wieczór?
Telewizja i gry.

1.09.2013

Mój wrzesień

Rozpoczął się. Miesiąc urodzin, ostatnich tygodni wakacji, zakupów jesiennych i czas przygotowania się na najważniejszy rok studiów. Pierwszy dzień września nie był zachwycający jeśli chodzi o aurę. Wietrznie, w nocy nawet deszczowo, ale gdzieś pomiędzy chmurami udało przebić się promieniom słońca. Jutro zapowiada się najbrzydszy dzień od kilku miesięcy. Chmury, deszcz i 15 stopni. Mam nadzieję, że prognoza do końca się nie sprawdzi.
Zaczyna się nowy rok szkolny i wszystkim uczniom, w tym mojemu bratu, życzę powodzenia i jak najlepszego startu :-)