Wróciłam na dobre :) Podczas weekendu byłam na weselu i to był ostatni wakacyjny wyjazd. Teraz przez najbliższe dni będę odpoczywać i przede wszystkim odsypiać, bo mam sporo zaległości. Muszę też uporządkować rzeczy w pokoju, mały bałagan u mnie zagościł.
Wczoraj było bardzo ciepło, wręcz parno, a wieczorem nawiedziła nas potężna burza. Takiej w Gorzowie jeszcze nie widziałam. A dzisiaj już o wiele chłodniej i świętuję. Świętujemy z bratem nasze urodziny :)
Mama upiekła dla nas ciasto. Szarlotka dla mnie i dla brata.
Szarlotka
przepis z książki 'Wypieki domowe' Ilona Fąferek, Kinga Osmycka
2 1/2 szklanki mąki
1/2 szklanki gęstej śmietany
10 dag margaryny
4 żółtka
szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
kilogram jabłek
2-3 łyżki kaszy manny lub mąki ziemniaczanej
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, posiekać z margaryną, śmietaną i żółtkami. Zagnieść ciasto i ostudzić w lodówce. Ciasto podzielić na dwie części. Jedną część rozwałkować i ułożyć na blasze, posypać równomiernie kaszą manną lub mąką ziemniaczaną. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić na cienkie plasterki, ułożyć na cieście, posypać je cukrem.
Resztę ciasta rozwałkować i ułożyć na jabłkach, ciasto nakłuć widelcem.
Piec ok. 45 minut w średnio gorącym piekarniku.
Po ostudzeniu posypać cukrem pudrem.