-Babeczki?
-Tak! Poproszę.
Mroźno, mroźno, ciągle mrozi i nawet śniegu trochę spadło. W końcu jest tak, jak powinno być zimą. Ale ja już czekam niecierpliwie na wiosnę. No ile można ubierać się warstwowo.. czuję się przez to jak bałwanek.
Teraz mam trochę czasu na odpoczynek. Co prawda od wtorku zaczynam sześciodniowe praktyki, ale to tylko cztery godziny dziennie. Ciekawe jak to będzie.
Nadal jestem niepocieszona z powodu filozofii, ta dwója w indeksie uroku nie dodaje... Mówi się trudno. Zaczęłam pracę nad esejem i mam nadzieję, że wybrałam dobry temat.
Na smaczne i zdrowsze drugie śniadanie przygotowałam babeczki. Przepis od
asieji :)
Babeczki cynamonowe z bananem i marchewką (bez jajek)
1,5 szklanki mąki (u mnie pół na pół pszenna z żytnią)
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru waniliowego
1/3 szklanki cukru
1 łyżeczka cynamonu
1 banan
1 marchewka
1/3 szklanki oleju
1/4 szklanki mleka
Suche składniki (mąka, cukry, cynamon, proszek do pieczenia) połączyć ze sobą, a osobno mokre - marchewkę startą na dużych oczkach i banana rozgniecionego widelcem. Następnie w dużej misce szybko i niezbyt dokładnie wymieszać wszystko ze sobą. Przełożyć ciasto do foremek i piec ok. 25 minut w 180 stopniach, aż będą lekko rumiane. Ostudzone można dodatkowo polać lukrem z utartego cukru pudru i soku z cytryny.
Przeglądałam wczoraj blok i znalazłam kilka niedokończonych rysunków. Niestety mam tendencje do tego, że coś zacznę, a później odkładam na bok i całkowicie zapominam. Prawdopodobnie stwierdzam, że muszą nabrać mocy prawnej ;)
I na koniec jeszcze krótka zabawa. Wiem, zbierałam się z tym jak sójka za morze. Jednak szczerze mówiąc nie mam się czym chwalić jeśli chodzi o seriale. Lubię oglądać, ale tak naprawdę nie mam kiedy. Obecnie regularnie śledzę tylko jeden, a reszta czeka. Wymienię te, które oglądałam i są na liście oczekujących.
Zasady
1. Opublikuj u siebie na blogu logo taga.
2. Napisz kto Cię otagował.
3. Otaguj conajmniej 5 bloggerek.
4. Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali.
Zostałam zaproszona przez Dusię.
Ulubione seriale:
1. Gossip Girl - Plotkarę zaczęłam oglądać w zeszłe wakacje, choć słyszałam o tym serialu już wcześniej. Nie miałam co robić, więc z ciekawości zobaczyłam o co w tym chodzi. No i mnie wciągnęło. Utknęłam na 3 sezonie.. Muszę jak najszybciej powrócić, bo dzieje się ;)
2. Pamiętniki Wampirów - sympatię dla tych wampirów zawdzięczam Weronice. Będąc u niej w Bremen siedziałyśmy po nocach i oglądałyśmy. Całkowicie popieram jej zachwyt Damonem ;D Też utknęłam, na 2 sezonie.
3. Seks w wielkim mieście - a to widziałam wyrywkowo, nawet nie wiem ile sezonów. Chętnie obejrzę od początku. Te kobitki są niemożliwe ;)
4. Julia - i to ten jedyny, który śledzę na bieżąco. Nasz polski serial, nawet niezły, choć czegoś mi brakuje. Może większego tempa akcji? I główna bohaterka jak dla mnie lekko za mdła. Ale czekam na dalszy rozwój sytuacji.