Dziś ostatni dzień na zajęciach i mamy tydzień przerwy. Mogę skupić się na świątecznych wypiekach, chociaż szczerze mówiąc nie mam dla kogo... i poczytam książki, a ostatnio uzbierał mi się mały stosik. Jutro wybieram się do znajomej z wizytą i specjalnie na to spotkanie upiekę ciasto. Obiecałam coś pysznego i nie zawiodę. Wypiekiem z pewnością się z Wami podzielę :-) Ale zanim ciasto, dzisiaj naszła mnie ogromna ochota na coś słodkiego i szybkim rozwiązaniem okazała się domowa czekolada na gorąco. Nie żałowałam sobie i wypiłam cały duży kubek - a co! raz kiedyś można sobie pozwolić. Wyczerpałam swój czekoladowy limit i mam dosyć czekolady na najbliższych kilka dni.
Na koniec trochę muzyki, która rozbrzmiewa u mnie od dobrych kilku dni. Namiętnie wsłuchuję się w nowy album Hurts - Exile. Niesamowity... Płytę promuje singiel Miracle.
To jest post numer 400!
Miłego słuchania, ciao!


