Dzisiejszego popołudnia rozpływałam się nad cudownie czekoladowym torcikiem z czekoladą Milka...
Czasami można sobie pozwolić na nieco większe ilości kalorii i zjeść tort bez szczególnej okazji ;-) A to cudo jest wprost od Conditorei Coppenrath & Wiese. Ktoś chce łaciaty kawałek? Jeszcze zostało ;-)
No i weekend nam się kończy. Jak zwykle za szybko, ale przynajmniej go nie zmarnowałam. Jestem z siebie dumna, bo nareszcie zrobiłam porządek w szafie, tak! O rety, nawet nie wiecie ile czasu to odwlekałam...
W końcu wszystko leży na swoim miejscu i nie muszę wpierw wywalać połowy zawartości, aby do czegoś się dokopać. Teraz widzę, co i gdzie, ładnie złożone. Efektem całego przeglądu garderoby były dwa wory nieprzydatnych już rzeczy. I z przyjemnością otwieram drzwi, bez obaw, że coś na powitanie wypadnie :-))
Skoro ta część porządków już za mną, nadszedł czas na resztę pokoju. Czuję, że mogę również uzbierać mały stosik do wyrzucenia. Stare gazety i inne papiery czekają.
Dobranoc!
15.12.2013
13.12.2013
I gdzie ten śnieg
Tylko na moim kubku widnieją płatki śniegu, a za oknem brak. I póki co nic nie zapowiada, aby miało się to zmienić. Przeglądałam dzisiaj prognozę pogody dla mojego miasta i w Wigilię ma być osiem stopni na plusie (!). Na pewno coś jeszcze się pozmienia w tych przewidywaniach, ale szanse na białe święta są raczej bliskie zeru. No trudno, już nie raz tak bywało. A kubek i urocza, dekoracyjna babeczka to spóźnione prezenty Mikołajkowe, które sama sobie wybrałam :-))
Kolejny weekend wita i to przedostatni grudniowy przed świętami. To oznacza, że pora poważnie zabrać się za porządki w swoim pokoju. Powinnam już to dawno zrobić, a jak zwykle zostawiam na ostatnią chwilę. Cała ja. Mam nadzieję, że u Was lepiej z organizacją czasu ;-)
Miłego weekendu!
Kolejny weekend wita i to przedostatni grudniowy przed świętami. To oznacza, że pora poważnie zabrać się za porządki w swoim pokoju. Powinnam już to dawno zrobić, a jak zwykle zostawiam na ostatnią chwilę. Cała ja. Mam nadzieję, że u Was lepiej z organizacją czasu ;-)
Miłego weekendu!
9.12.2013
Deszczowy poniedziałek
Nowy tydzień rozpoczął się deszczowo. Jeszcze wczoraj z rana sypał śnieg, co sprawiało, że atmosfera była iście grudniowo - świąteczna. Niestety później białe płatki zastąpiły krople deszczu, wszystko zmyły i tak pada do dziś. Plus, że nie jest zimno, ale mimo wszystko wolałabym biały puch.
A taki dzień najlepiej zacząć od kubka gorącej herbaty i przytulić mięciutkiego, cieplutkiego mruczka :-)
A taki dzień najlepiej zacząć od kubka gorącej herbaty i przytulić mięciutkiego, cieplutkiego mruczka :-)
8.12.2013
Ołówek w dłoń!
Ile to już czasu nie rysowałam? Zbyt długo! Wciąż i wciąż sobie powtarzałam, że muszę się w końcu ruszyć. Przecież tak to lubię i chyba całkiem nieźle mi wychodzi. A w ostatnim czasie nie jedna osoba dopytuje się mnie kiedy coś dla nich narysuję. I... powróciłam! Otworzyłam blok, wzięłam ołówek do ręki i znów tworzę.
Postaram się tutaj zamieszczać swoje prace, tak, jak robiłam to już kiedyś. Mam nadzieję, że Wam się spodoba :-))
Dzisiejszy rysunek na szybko, wzorowany na disnejowskiej Roszpunce ;-)
A moje wcześniejsze rysunki możecie zobaczyć klikając etykietę Rysowanie.
Postaram się tutaj zamieszczać swoje prace, tak, jak robiłam to już kiedyś. Mam nadzieję, że Wam się spodoba :-))
Dzisiejszy rysunek na szybko, wzorowany na disnejowskiej Roszpunce ;-)
A moje wcześniejsze rysunki możecie zobaczyć klikając etykietę Rysowanie.
6.12.2013
Huraganowe Mikołajki
Co za pogoda! Orkan się rozkręcił, u mnie od wczorajszego popołudnia szaleje. Wieczorem była burza śnieżna! Wiało, sypało i się błyskało. Burza w grudniu to chyba dość rzadkie zjawisko. A przynajmniej ja nieczęsto widuję. Obecnie wciąż wieje i niedawno znów sypało. Właśnie, tym samym pojawił się pierwszy śnieg tego sezonu. Chociaż momentami był mocno zmrożony i obrywanie takimi twardymi kulkami prosto w twarz nie było najprzyjemniejsze... I tak w ogóle, nie wiem po co ja dzisiaj wstawałam. Widząc co dzieje się za oknem, rozważałam pozostanie w domu. Jednak stwierdziłam, że pojadę na wykład i zmierzyłam się z tym porywistym wiatrem. Nie dość, że prawie mnie wywiało, jakieś liście wpadały na twarz, to okazało się, że zajęć nie ma. Och, pierwsza myśl była słuszna i mogłam nigdzie się nie ruszać. Teraz grzeję się w ciepłym domu i popijam gorącą herbatę.
Ale, ale! Przecież dzisiaj Mikołajki :-)) Otrzymaliście jakieś słodkości? Czekoladowe Mikołaje najlepsze! i ulubione pralinki także mnie uszczęśliwiły. A ja miałam podwójną okazję, bo w minioną środę obchodziłam imieniny. Nawet upiekłam ciasto. Niestety, nie pokażę tutaj efektów, bo nie do końca się udało. W gruncie rzeczy było jadalne, ale wizualnie nieco spaprałam ;-) Tak to już bywa z pieczeniem.
Trzymajcie się cieplutko i udanego weekendu!
Ale, ale! Przecież dzisiaj Mikołajki :-)) Otrzymaliście jakieś słodkości? Czekoladowe Mikołaje najlepsze! i ulubione pralinki także mnie uszczęśliwiły. A ja miałam podwójną okazję, bo w minioną środę obchodziłam imieniny. Nawet upiekłam ciasto. Niestety, nie pokażę tutaj efektów, bo nie do końca się udało. W gruncie rzeczy było jadalne, ale wizualnie nieco spaprałam ;-) Tak to już bywa z pieczeniem.
Trzymajcie się cieplutko i udanego weekendu!
3.12.2013
Piernik marchewkowy
Swoje świąteczne wypieki rozpoczęłam od prostego, bardzo dobrego połączenia ciasta marchewkowego i piernika. Ciasto jest mięciutkie, wilgotne, a po dodaniu kremu waniliowego ma się ochotę na jeszcze jeden kawałek. Znika w podejrzanie szybkim tempie ;-)
Piekąc wczoraj wieczorem zaczęłam czuć tą wyjątkową atmosferę. Włączyłam radio, w którym już przeplatają się świąteczne przeboje i w rytm muzyki radośnie mieszałam składniki. Niech tylko jeszcze spadnie śnieg. Póki co jest mały przymrozek i trawy pokryły się szronem, to tyle z dotychczasowej bieli.
przepis z dodatku do Gazety Wyborczej 'Palce Lizać'
3 jajka
szklanka cukru
2 szklanki mąki
łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżeczki kakao
2 łyżeczki mielonego cynamonu
3 marchewki starte na tarce o dużych oczkach
szklanka oleju
Krem waniliowy
100 g serka naturalnego kremowego
100 g miękkiego masła
pół łyżeczki esencji waniliowej
pół szklanki cukru pudru
Białka jaj ubić na sztywno, dodać cukier i ubijać dalej. Następnie dodać żółtka i zmiksować. Do puszystego kogla-mogla wsypać przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sodę, kakao, cynamon. Wymieszać. Następnie wrzucić startą marchewkę i olej. Połączyć wszystkie składniki. Ciasto przelać do wyłożonej papierem keksówki (30x10 cm, u mnie 32x8 cm). Piec godzinę w 180 stopniach.
Wszystkie składniki kremu zmiksować. Kiedy ciasto wystygnie, można posmarować wierzch lub przełożyć je kremem. Można również smarować kremem każdy plaster ciasta przed podaniem.
Piekąc wczoraj wieczorem zaczęłam czuć tą wyjątkową atmosferę. Włączyłam radio, w którym już przeplatają się świąteczne przeboje i w rytm muzyki radośnie mieszałam składniki. Niech tylko jeszcze spadnie śnieg. Póki co jest mały przymrozek i trawy pokryły się szronem, to tyle z dotychczasowej bieli.
przepis z dodatku do Gazety Wyborczej 'Palce Lizać'
3 jajka
szklanka cukru
2 szklanki mąki
łyżeczka proszku do pieczenia
łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżeczki kakao
2 łyżeczki mielonego cynamonu
3 marchewki starte na tarce o dużych oczkach
szklanka oleju
Krem waniliowy
100 g serka naturalnego kremowego
100 g miękkiego masła
pół łyżeczki esencji waniliowej
pół szklanki cukru pudru
Białka jaj ubić na sztywno, dodać cukier i ubijać dalej. Następnie dodać żółtka i zmiksować. Do puszystego kogla-mogla wsypać przesianą mąkę, proszek do pieczenia, sodę, kakao, cynamon. Wymieszać. Następnie wrzucić startą marchewkę i olej. Połączyć wszystkie składniki. Ciasto przelać do wyłożonej papierem keksówki (30x10 cm, u mnie 32x8 cm). Piec godzinę w 180 stopniach.
Wszystkie składniki kremu zmiksować. Kiedy ciasto wystygnie, można posmarować wierzch lub przełożyć je kremem. Można również smarować kremem każdy plaster ciasta przed podaniem.
1.12.2013
Korzenny grudzień
Intensywnie pachnący, kolorowy, bajeczny. Grudzień! Zdecydowanie jeden z moich ulubionych miesięcy.
Każdego dnia będzie więcej i więcej aromatycznych, słodkich wypieków. Zacznę od marchewkowego piernika, na Barbórkę piernikowe serce, a później kolejne pierniczki, babeczki oraz praliny. Już nie mogę się doczekać aż to wszystko upiekę!
A na zdjęciu korzenne ludziki. Niestety, nie z mojego piekarnika ;-) Ale ja też zrobię swoich 'Ciastków'.
Pięknego, magicznego grudnia!
Każdego dnia będzie więcej i więcej aromatycznych, słodkich wypieków. Zacznę od marchewkowego piernika, na Barbórkę piernikowe serce, a później kolejne pierniczki, babeczki oraz praliny. Już nie mogę się doczekać aż to wszystko upiekę!
A na zdjęciu korzenne ludziki. Niestety, nie z mojego piekarnika ;-) Ale ja też zrobię swoich 'Ciastków'.
Pięknego, magicznego grudnia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

