9.04.2012

Słoneczna Wielkanoc

Świątecznie, słonecznie, wiosennie. Tegoroczna Wielkanoc nie zachwyciła pogodą, ale w moim miejscu zamieszkania słońce towarzyszy od wczoraj i odstrasza nieprzyjemny chłód i wiatr. Podobno następne dni mają być cieplejsze, a więc trzymam kciuki za lepszą aurę :-) Niedzielę spędziłam tradycyjnie jak co roku u cioci. Było rodzinnie, smacznie i kolorowo. Dla mnie każde Święta są wyjątkowe, czy to Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Każde mają swoją magię i niepowtarzalny urok. Cenię sobie czas spędzony z najbliższymi, bo to jedne z niewielu okazji kiedy możemy się spotkać. Możliwe, że już kiedyś o tym pisałam, ale zawsze będę to podkreślać.
Jak zawsze był przepyszny tort cioci :D
Zmieniłam nagłówek i teraz na dzień dobry będę straszyć swoją twarzą ;D Co sądzicie?

6.04.2012

Wielkanocy czas

Pieczenie i sprzątanie trwa. Z piekarnika właśnie wyjęłyśmy babkę majonezową, a zaraz zabieram się za czekoladowe gniazdka. Mazurek kupiony, bo jeszcze jakoś nie mogę zabrać się za zrobienie samodzielnie. A, że baaardzo lubię to kruche, przekładane ciasto, to za rok postaram się o własne ;-)
Przepiękne kolorowe dekoracje w całym domu wprowadzają radosny nastrój, a Bianka wszystko bacznie obserwuje. Dzisiaj mija tydzień odkąd z nami zamieszkała i zdążyła już się oswoić. Bardzo ciekawska i towarzyska kotka :-) Pozwiedzała całe mieszkanie, do wszystkich się łasi, ale trochę rozrabia, hehe. Jak czegoś chce, dyskutuje. Pierwsze noce sporo miauczała, nie lubi zostawać sama. Jednak powoli się przyzwyczaja do naszego trybu życia. Pierwszy sprawdzian będzie w niedzielę, ponieważ jedziemy na pół dnia do rodziny i zostanie sama. Na pewno sobie poradzi :-)

3.04.2012

W Wielkanocnym klimacie

Święta już za kilka dni.. niemożliwe. Przecież dopiero co było Boże Narodzenie, a tu wita nas Wielkanoc. Szkoda, że pogoda się popsuła i nici z moich planów ubrania sukienki. Muszę pomyśleć nad innym strojem.
Przygotowania trwają. Z mamą ustaliłam co przyrządzę ze słodkości, choć w tej kwestii podzieliłyśmy się wypiekami. Dzisiaj chciałabym przedstawić jedną ze świątecznych propozycji. Bardzo czekoladowe ciasto z udziałem limonki. Dla smakoszy gorzkiej czekolady ;-)
Przepis znalazłam na Make cooking easier, ale pochodzi z książki Nigelli Lawson - "Kuchnia - przepisy z serca domu". Kolejny wypiek Nigelli, który mnie nie zawiódł.
Czekoladowo-limonkowe ciasto bez mąki

150 g posiekanej gorzkiej czekolady
150 g masła
6 jajek
250 g cukru pudru
100 g mielonych migdałów
4 łyżki kakao
starta skórka i sok z 1 limonki

Czekoladę i masło stopić w garnku na małym ogniu.
Ubić jajka z cukrem, aż ich objętość zwiększy się trzykrotnie. Najlepiej mikserem. Mielone migdały wymieszać z kakao i dodać do jajek z cukrem, a następnie ostrożnie dodać ostudzoną czekoladę z masłem. Na koniec wlać sok z limonki i startą skórkę. Wymieszać.
Formę wyłożyć papierem do pieczenia (u mnie tortownica o średnicy 21 cm), przełożyć masę i wstawić do rozgrzanego piekarnika na 180 stopni, na ok. 40 minut. Wg oryginalnego przepisu, autorka proponuje po 35 minutach sprawdzić ciasto (powinno stężeć na powierzchni, ale w środku będzie jeszcze półpłynne - to znak, że można już wyłączyć piekarnik). Ostudzić i posypać cukrem pudrem.

1.04.2012

Buty!

Pierwszy kwietnia! Nie wierzę, że dni tak szybko uciekają. Tylko pogoda zupełnie niepasująca, a ja w ten śnieg, deszcz i wiatr wybrałam się wczoraj do sklepu. I mam! Dwie pary butów, które mówiły do mnie: "Kup mnie!" - nie mogłam się oprzeć ;-) Wiosenne zakupy trwają.
Takich balerinek właśnie szukałam
To jest miłość od pierwszego ujrzenia. Uwielbiam ten fason sandałów. Rzymianki są niesamowicie wygodne i mogę przechodzić w nich całe lato
baleriny i sandały Deichmann

31.03.2012

Śniadaniowe cappuccino

Dzień dobry! Dzieje się, w domu i w pogodzie. Zima jeszcze o nas nie zapomniała i zaatakowała, ale to już chyba jej ostatnia wizyta. Mam zamiar wyjść do sklepu, oby mnie nie wywiało, haha.
A w domu mamy nowego lokatora :D Prześliczna kotka, która na razie jest przestraszona i zestresowana nowym otoczeniem. Siedzi u mnie za łóżkiem. Potrzeba trochę czasu i się oswoi :-) A może macie jakieś rady w kwestii oswajania?
Poznajcie Biankę :-)

Kotka się oswaja, a ja podałam dobre śniadanie. Dziś pachniało cappuccino.
Śniadaniowe pancakes cappuccino

1 1/4 szklanki mąki
290 ml maślanki
2 łyżki cukru pudru
1 jajko
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 czubata łyżka kawy cappuccino - u mnie Jacobs Choco Cappuccino z Milką o smaku orzechowym
1/4 szklanki rozpuszczonego masła lub oleju

Wszystkie składniki na pancakes zmiksować w dużej misce za pomocą miksera. Odstawić na 10 minut by ciasto lekko podrosło. Smażyć na suchej patelni z obu stron na złocisty kolor. Wychodzi około 12 sztuk średniej wielkości.
Zjadłam z syropem klonowym i dżemem malinowym.

29.03.2012

Słodkie i delikatne

Chwilowy kryzys minął, kuchnia zbyt długo nie odpoczęła od mojej działalności, i zrobiłam już któreś z kolei placuszki. Przepis jest łatwy, szybki i porcja akurat dla jednej osoby.
Placuszki słodkie i delikatne
/kilka placuszków/

1 jajko (białko i żółtko oddzielnie)
2 łyżki cukru pudru
1 łyżka mleka
3 kopiaste łyżki mąki
olej do smażenia

Białko ubić z cukrem pudrem na pianę. Dodać mąkę, żółtko i gdyby ciasto było bardzo gęste, to dodać 1 - 2 łyżki mleka/wody.
Na patelnię wlać olej i nakładać niewielkie porcje ciasta. Smażyć z obydwu stron.
Podawać z cukrem pudrem, ulubionym dżemem lub innym słodkim smarowidłem. U mnie nutella :-)